Patrząc na siebie w lustrze kobieta cieszyła się jasnym słonecznym porankiem ze spokojem otaczającym jej serce i umysł. Jej długa suknia ślubna, którą trudno było znaleźć, została wybrana, aby ozdobić jej ślubne ciało, była delikatna, mocne detale przedstawiające każdą krzywą i przestrzeń, którą wybrała na tej ścieżce małżeństwa.
Każda jej część była pokryta nutą pasji i obietnicy, że odwraca się na bok, aby zobaczyć, że jej pociąg był długi, biały, i tradycyjny dla rodziców, ponieważ w tym dniu zaczyna swój własny.
Jej buty były łaskawym klaszkiem radości z całego kapryśnego wydarzenia, gdy wyobrażała sobie bieganie do mężczyzny, o którym wie, że od dziś będzie karmić, chronić i bronić jej honoru.
Czuje jego silną energię promieniującą z determinacją i może wyczuć, że on również czeka w ciszy, aby ponownie zjednoczyć się na wieczność i tym razem dalej.
Rozejrzała się po pokoju, jej narzeczona pokazała jej, że jej wartości są cenione, jej cele są rozumiane i realizowane, a jej tradycyjna będzie stopniowo wtapiać się w jego.
Patrzy na swój welon długi, szczegółowy i kruchy bez korony, ale przymocowany z tą samą prostotą wszystkich rzeczy, które łączą ją z pierścionkiem zaręczynowym, który nosi, wiedząc, w jego oczach, że nie zajmie zbyt długo, aby dać miłość, prosić o przebaczenie i chcieć życia obiecującego, kiedy szukał jej pierścionka, intuicyjnie wiedział, gdzie go znaleźć.
Wstała i położyła zasłonę na twarz, aby chronić dziewicę, która chroniła jej piękno, młodość, siłę i wolę stworzenia, stworzoną wraz z kapłanem, kiedy oboje weszli do kościoła, aby ponownie zostać przyjęci przez Boga.
Idąc do drzwi, słyszy radości świętowania, oczekiwanie pędzących stóp i lekkie szepty plotek. Czuje się silnie prowadzona, jakby dzwony kościelne, które mają dzwonić, dzwoniłyby na dźwięk jej powoli schodzących stóp, wiatr w powietrzu, kołyszące się drzewa i ptaki, które w nich żyją, śpiewają, gdy zbliża się do drzwi.
Rzuca ostatnie spojrzenie na tył swojej sukni ślubnej, nie boi się tego, na co inni są zbyt niepewni, by czekać, przeszła już ten test ciemności i pragnie cieszyć się głębinami ukrytymi głęboko w jego oczach i samotnie się uśmiechać.
Właściwie, myślę, że chodzi bardziej o wzajemne wsparcie. Zauważ, jak wspomina się o tym, że ich wartości się przenikają, a nie tylko o tym, że ona dostosowuje się do jego.
Szczegół o jej butach wydających ten dźwięk 'clip-pity clap' naprawdę przeniósł mnie z powrotem do mojego własnego dnia ślubu. Te małe szczegóły zostają z tobą na zawsze.