Sign up to see more
SignupAlready a member?
LoginBy continuing, you agree to Sociomix's Terms of Service, Privacy Policy
By continuing, you agree to Sociomix's Terms of Service, Privacy Policy
Wszyscy boją się porażki. To może wydawać się jak koniec świata, kiedy przepowiadasz przyszłe przedsięwzięcie, które skończy się całkowitą katastrofą.
Czujemy się zawstydzeni i zawstydzeni, że nie mogliśmy dotrzeć do tej określonej okazji.
Myślimy sobie: „Lepiej nawet nie próbować”.
Co jeśli powiem ci, że to tylko sztuczka, którą sam z tobą gra?
Ten stały strumień niepokoju, gdy myślisz o wyzwaniu, które jest dla ciebie zbyt trudne lub skomplikowane niepowodzenie pisowni, jest mechanizmem obronnym, który hamuje rozwój emocjonalny i psychiczny.
Nie obawianie się porażki jest wyzwaniem samym w sobie. Usunięcie tej blokady z drogi oznacza konieczność dzielenia pasa ruchu z awarią od czasu do czasu.
I jest w porządku.
Oto 3 powody, dla których porażka jest dla Ciebie dobra.
Jedną z największych zalet porażki jest doświadczenie w nauce.
W wieku 27 lat wciąż muszę się wiele nauczyć o życiu. Po drodze wiele zawiod łem.
Ale nauczyłem się też tak wielu umiejętności i spostrzeżeń, których nie miałbym, gdybym nie próbował porażki.
Dużą częścią uczenia się jest wiedza o tym, jak coś jest zrobione źle, tak szalenie, jak to brzmi. Kiedy robisz coś złego, następnym krokiem jest poprawienie tego.
Gdy skorygujesz umiejętności lub zachowanie, będziesz w stanie je udoskonalić, aż będzie to dla ciebie tylko zegarowe.
Im bardziej zawodzisz, tym bardziej będziesz narażony na zbiory mądrości i umiejętnego doświadczenia.
Misery kocha towarzystwo. W środku porażki dookoła wiruje nędza. Możesz ponieść porażkę na wiele różnych sposobów. Co ważniejsze, możesz ponieść porażkę indywidualnie lub zbiorowo.
Drużyny cały czas zawodzą. Pomimo praktyki i chemii w swoich szeregach, zespoły i grupy mogą zabrać wiele L po drodze.
Może to być spowodowane błędną komunikacją lub arogancją. Tak czy inaczej, awaria dogoni każdą dobrze naoliwioną maszynę.
Ale wraz z porażką przychodzi towarzystwo.
W swoim czasie byłem częścią wielu różnych zespołów, grup i kolektywów. Chociaż widziałem sporą część wspólnego sukcesu, widziałem znacznie więcej porażek.
Kiedy napotykają te trudne czasy, grupa, której jesteś częścią, doświadcza razem bólu, co może nawiązać silną więź i przyjaźnie po drodze.
Wiele strachu wokół porażki to reakcja społeczna lub zakłopotanie, z którym można się spotkać na drugim końcu niedoskonałości.
Wielu wyobraża sobie nieustanną krytykę i śmiech na własny koszt. Rozczarowanie odczuwa nie tylko osoba, która zawodzi, ale potencjalnie bliscy, którzy wyrażą swoje.
W zależności od wyzwań lub przeszkód, których nie możesz pokonać, ludzie mogą podziwiać dzielny wysiłek.
W 2018 roku program Master Chef był gospodarzem prób w całym kraju na nadchodzący sezon. Jeden z ich przystanków był w moim mieście.
Będąc kucharzem, który pasjonuje się robieniem wspaniałych posiłków, Postanowiłem wypełnić wniosek i spróbować uczelni.
Zrobiłem mój charakterystyczny talerz z omletem i brązowymi brązami, który był popularny w restauracji, w której pracowałem.
Spędziłem dwa tygodnie przed próbami, udoskonalając mój domowy przepis na kiełbasę chorizo. Zrobiłem omlet dla moich współlokatorów tyle, ile mogłem, przed wielkim dniem.
Tego dnia bez wysiłku zrobiłem talerz z omletem. Wyglądało pięknie i byłem gotowy stawić czoła tej próbie.
Testowanie smaku było napiętym momentem.
30 z nas ustawiło tabliczki podpisowe w 3 minuty. Szefowie kuchni chodzili po okolicy, testowali potrawy i dawali im wyniki. Szef kuchni, który testował mój talerz, zaczął mnie o to pytać.
Rozmawialiśmy przez chwilę o pracy w restauracji, ponieważ ona też zaczęła w nich.
Kiedy rozmawialiśmy, zerknąłem na jej arkusz wyników, aby zobaczyć, co otrzymuję.
Dostałem 5 na 5 w każdym wyniku oprócz jednego i to było 4!
Czułem się dość pewnie. I oczywiście, zadzwoniły na mój numer.
Dotarłem do następnej rundy.
Następnym krokiem była rozmowa z producentami. Wyobrażam sobie, że szukają WIELKICH osobowości z historią do ciągnięcia za ser ce.
Nie lubię mówić o sobie, więc byłem dość powściągliwy w tej części.
Niestety nie otrzymałem zaproszenia na próby w LA. Ale nie przeszkadzało mi to! Nie miałem nic do stracenia, a to dało mi wielkie zaufanie do gotowania.
Wszyscy, których powiedziałem, byli podekscytowani słyszeniem o moim doświadczeniu. Mimo że mi się nie udało, ludzie wspierali mnie po próbie.
Może się tak nie wydawać, kiedy to się dzieje, ale kiedy ci się nie uda, poruszasz się w górę.
Kiedy ci się nie uda, twoje imię zaczyna być wyrywane w historii. Kiedy odmawiasz podejmowania ryzyka z powodu strachu przed porażką, negujesz swój ślad na czas.
Kiedy akt porażki nie przesz kadza ci, tylko wtedy będziesz w stanie rosnąć i odnieść sukces.
Powodzenia w porażce!
Czasami porażka jest po prostu sposobem wszechświata na wskazanie ci lepszego kierunku.
Uczynienie porażki mniej tabu mogłoby prowadzić do większej innowacyjności i podejmowania ryzyka.
Nigdy nie myślałem o tym, jak porażka może tworzyć silniejsze więzi z innymi.
Fragment o porażce jako mechanizmie obronnym naprawdę mnie uderzył.
Artykuł pomógł mi spojrzeć na niektóre moje przeszłe porażki bardziej pozytywnie.
To przypomniało mi, żeby być bardziej wspierającym, gdy innym się nie udaje.
Moje największe innowacje pojawiły się po moich największych porażkach.
Pomocna perspektywa, ale niektóre porażki mają realne konsekwencje, których nie powinniśmy minimalizować.
Historia o kucharzu w barze pokazuje, jak nawet nieudane próby mogą podnieść pewność siebie.
Naprawdę utożsamiłem się z fragmentem o porażce zespołu budującej silniejsze więzi.
Podoba mi się przesłanie, ale niektóre porażki naprawdę cofają. Nie zawsze jest to droga w górę.
Zastanawiam się, czy istnieje idealny punkt pomiędzy zbyt dużą a zbyt małą liczbą porażek dla optymalnego wzrostu.
Dobra uwaga o wspinaniu się po porażkach. Każda porażka przybliża cię do sukcesu, jeśli wyciągniesz z niej wnioski.
Nauczyłem się więcej z moich kulinarnych katastrof niż z sukcesów, tak jak w historii z MasterChef!
Całkowicie zgadzam się, że porażka jest godna podziwu. Pokazuje, że przesuwasz swoje granice.
Kluczem jest nauczenie się szybkiego ponoszenia porażek i szybkiego dostosowywania się.
Czytanie tego sprawiło, że poczułem się lepiej w związku z moją ostatnią wpadką na rozmowie o pracę.
Nigdy wcześniej nie myślałem o porażce jako o doświadczeniu budującym więzi. Interesująca perspektywa.
Szkoda, że szkoły nie uczą takiej perspektywy na porażkę. Mogłoby to pomóc w radzeniu sobie z lękiem u uczniów.
Część o zespołach ponoszących porażkę razem przypomina mi moje doświadczenie ze startupem. Ponieśliśmy porażkę, ale pozostaliśmy przyjaciółmi.
Czasami to, co postrzegamy jako porażkę, jest po prostu przekierowaniem do czegoś lepszego.
Podoba mi się, jak artykuł podkreśla rozwój osobisty poprzez porażkę, a nie tylko historie sukcesu.
Czy ktoś jeszcze ma wrażenie, że media społecznościowe sprawiają, że porażka jest jeszcze bardziej przerażająca? Wszystko wydaje się teraz tak publiczne.
Kluczowy jest punkt dotyczący doświadczenia uczenia się. Każda porażka to punkt danych dla przyszłego sukcesu.
Świetny artykuł, ale myślę, że pomija, jak druzgocące mogą być niektóre porażki, zwłaszcza finansowe.
Zacząłem prowadzić dziennik porażek. Brzmi to przygnębiająco, ale pomaga mi śledzić wyciągnięte wnioski.
Prawda o budowaniu więzi w zespole. Nic tak nie zbliża ludzi, jak pokonywanie wspólnej porażki.
Artykuł mógł wspomnieć o tym, jak porażka buduje empatię. Teraz znacznie lepiej rozumiem trudności innych.
Porażka nauczyła mnie odporności. Teraz znacznie szybciej podnoszę się po niepowodzeniach.
Zastanawiam się, czy różne kultury postrzegają porażkę inaczej. W niektórych miejscach jest bardziej stygmatyzowana niż w innych.
To doświadczenie w MasterChef brzmi niesamowicie! Już samo dojście tak daleko to ogromne osiągnięcie.
Społeczny aspekt porażki jest interesujący. Zauważyłem, że ludzie są zazwyczaj bardziej wspierający, niż się spodziewamy.
W mojej firmie faktycznie świętujemy teraz porażki, nazywamy je możliwościami uczenia się. Brzmi to banalnie, ale zmieniło naszą kulturę.
Doceniam, że artykuł uwzględnia zarówno indywidualne, jak i zbiorowe doświadczenia porażki.
Artykuł słusznie zauważa, że porażka jest częścią procesu wzrostu. Nie można zrobić omletu bez rozbicia jajek!
Uczenie się na porażkach jest świetne, ale nie romantyzujmy tego zbytnio. Niektóre porażki po prostu śmierdzą.
Czy ktoś jeszcze zauważył, że najbardziej utytułowani ludzie często mają najbardziej imponujące historie porażek?
Fragment o lęku naprawdę trafił w sedno. Przepuściłem tak wiele okazji, ponieważ byłem sparaliżowany strachem przed porażką.
To przypomina mi słynny cytat Michaela Jordana o tym, jak porażki doprowadziły go do sukcesu.
Uważam za fascynujące, jak porażka w środowisku zespołowym może albo zbliżyć ludzi, albo ich rozerwać. To naprawdę zależy od przywództwa.
Historia z kiełbasą chorizo sprawiła, że zgłodniałem! Ale tak na serio, pokazuje, jak wystawienie się może prowadzić do nieoczekiwanych pozytywnych rezultatów.
Czasami czuję, że artykuły takie jak ten zbytnio upraszczają porażkę. Nie każda porażka prowadzi do wzrostu lub nauki.
Właściwie poznałem mojego mentora dzięki nieudanemu projektowi. Zobaczyła potencjał w tym, jak poradziłem sobie z niepowodzeniem.
Fragment o więzi poprzez porażkę przypomina mi moją studencką grupę. Razem oblaliśmy nasz pierwszy duży egzamin, ale ostatecznie zostaliśmy najlepszymi przyjaciółmi.
Świetny artykuł, ale szkoda, że nie zawarli więcej praktycznych strategii pokonywania strachu przed porażką.
Do osoby zaniepokojonej powtarzającymi się porażkami, myślę, że to zależy od tego, jak to sformułujesz. Każda porażka to dane dla przyszłego sukcesu.
Nie jestem pewien, czy wierzę w mentalność wznoszenia się dzięki porażkom. Niektóre porażki mogą znacznie cofnąć.
Punkt o uczeniu się na błędach jest trafny. Nauczyłem się więcej na moim nieudanym biznesie niż kiedykolwiek w szkole biznesu.
Interesujące, jak wspominają o porażkach zespołowych budujących koleżeństwo. Doświadczyłem tego na własnej skórze w sporcie.
Trochę się nie zgadzam. Chociaż porażka może uczyć, powtarzające się porażki mogą poważnie zaszkodzić pewności siebie i perspektywom zawodowym.
Historia z MasterChef była inspirująca! Nawet jeśli nie dostali się do LA, sama odwaga, by spróbować, jest niesamowita.
Moje największe żale to nie te momenty, kiedy poniosłem porażkę, ale te, kiedy byłem zbyt przerażony, żeby nawet spróbować.
Podoba mi się fragment o tym, że porażka jest godna podziwu. Trzeba mieć odwagę, żeby się wystawić i spróbować czegoś nowego.
Ten artykuł naprawdę do mnie przemawia. Zawsze bałem się porażki, ale patrząc wstecz, moje największe momenty rozwoju pochodziły z moich porażek.