Sign up to see more
SignupAlready a member?
LoginBy continuing, you agree to Sociomix's Terms of Service, Privacy Policy
By continuing, you agree to Sociomix's Terms of Service, Privacy Policy
Dokładnie za 15 dni i licząc, mój brat wyjdzie za mąż.
W ciągu ostatnich kilku miesięcy zastanawiałem się, jak inna będzie dynamika naszej rodziny teraz, gdy witamy nową osobę w rodzinie. Nigdy jeszcze nie wszedłem w tę fazę życia, to dziwne uczucie, że mój brat jest dorosły i ma zamiar rozpocząć nowy rozdział w swoim życiu.
Życie jest takie zabawne. Jedną minutę mija tak wolno, a w następnej szybko. Kiedy zastanawiałem się, co napisać, przyszło mi do głowy, że nie widzę wielu artykułów napisanych o dynamicznej zmianie w jednostce rodzinnej, gdy rodzeństwo wychodzi za mąż.
Skupia się albo na zaręczonej parze, albo na relacji rodzic-dziecko, ale nie na rodzeństwie. Dlaczego to jest? Jestem pewien, że wiele rodzeństwa doświadcza tej nowej zmiany w swoim życiu i czuje się tak jak ja, podekscytowane twoim rodzeństwem, ale zastanawiam się, jak to zmieni relacje między wami wszyst kimi.
Jako najstarszy z rodziny i najstarszy z naszych kuzynów, w pewnym sensie, ma sens, że jako pierwszy złoży śluby. I jestem naprawdę szczęśliwy z powodu niego i jego przyszłej żony. Ale skłamałbym, gdybym powiedział, że to trochę dziwne mieć prawie żonatego brata.
Wszyscy wiedzieliśmy, że ten dzień nadejdzie wkrótce dla nas wszystkich, ale jest inaczej, gdy ten czas nadejdzie wcześniej, niż myślisz. Myślisz, że masz x lat na wspólną zabawę, a potem szybko zdajesz sobie sprawę, że nie jesteś już dziećmi ani nastolatkami, jesteś teraz dorośli.
Mój brat jest o trzy lata starszy ode mnie, ale czasami wydaje się, że jest znacznie starszy. Zawsze był bardzo mądry i wyrazisty jak na swój wiek, co znajduje również odzwierciedlenie w wybranego przez niego partnera. Co jest dość zabawne między moją siostrą a moim wiekiem, ale wydaje się znacznie mądrzejsze od nas!
Kiedy po raz pierwszy spotkałem jego ówczesną dziewczynę, Miałem wrażenie, że ona będzie tą jedyną. To był sposób, w jaki mówił o niej, troszczył się o nią i świecił jak Boże Narodzenie, ilekroć spotykały się ich spojrzenia. Nazwij mnie szaloną, ale po jej zobaczeniu, to była prawie skończona umowa w mojej książce.
Nigdy wcześniej nie widziałem mojego brata w romantycznym związku, a zobaczenie tego przede mną było jak magia. Wróciłem do domu i opowiedziałem o niej mojej rodzinie. Oboje są dla siebie nawzajem rodzice i wszyscy wiedzieliśmy, że to rzeczywiście poważny związek.
Kiedy po raz pierwszy otrzymaliśmy wiadomość, że mój brat i jego narzeczona są zaręczeni, dosłownie skakałem i piszczałem z radości, jakbym to ja się ożenił! Byli razem w tym momencie prawie dwa lata, i szczerze mówiąc, spodziewaliśmy się tego od jakiegoś czasu. Jego narzeczona tak dobrze pasowała do naszej małej rodziny, coś, czego trochę się obawiałem przed spotkaniem z nią.
Jedną rzeczą jest słyszeć o partnerach swojego rodzeństwa, ale inną jest spotkać się z nimi twarzą w twarz. Moje obawy zostały zastąpione tym spokojnym uczuciem, jakbym od razu wiedział, że w końcu będzie oficjalną częścią naszej rodziny. Nie spodziewałem się, jak wszystko wróciło do normy po początkowym podnieceniu.
Normalne standardy życia codziennego były takie same, z wyjątkiem, że teraz czekaliśmy na zaproszenia ślubne i szukaliśmy stroju ślubnego. Dzięki nierealistycznym oczekiwaniom Hollywood, Myślałem, że po zaręczynach będzie bardziej ekscytujące, ale potem znowu byłem gościem, a nie tym, który się ożenił. Moim zadaniem było upewnienie się, że mam wszystkie przedmioty potrzebne do podróży i po prostu czekać na nadejście wielkiego dnia.
Relacje między nami rodzeństwem subtelnie zmieniały się na przestrzeni lat, odległość była główną tego przyczyną. jednak, mój starszy brat był i zawsze był kimś, do kogo mógłbym zadzwonić, żeby nadrobić zaległości lub zapytać o problemy z dorosłością. Ta część naszego związku nigdy się nie zmieniła i podejrzewam, że nigdy się nie zmieni. Pomimo naszego dystansu i zakładania własnego domu, nasz związek jest nadal solidny.
Nigdy nie czułem, że ten przybywający członek rodziny zakłóci dynamikę naszej rodziny, w rzeczywistości jeszcze bardziej ją wzmacnia. Pewnego dnia będę zabawną ciotką i doświadczę, że mój brat jest ojcem. To przerażająca myśl, ponieważ wciąż myślę o nim jako o młodym nastolatku torturojącym mnie swoim sarkazmem i dowcipem. I ta jego część nigdy nie zniknie.
Patrząc wstecz, spodziewałem się, że relacje między moim bratem a mną zmienią się dramatycznie. Według filmów, które widziałem dorastając, zwykle następuje duża dynamiczna zmiana, która ma zrobić miejsce przyszłemu małżonkowi, a cała ich uwaga skupia się na tej osobie, z rodziną zajmującą tylne miejsce. A przynajmniej w moich oczach tak było.
Byłem więc szczerze zszokowany, gdy sprawy tylko trochę się zmieniły. Zmieniło się, gdy zrobiliśmy miejsce dla naszej nowej szwagierki, zmieniło się, aby umieścić ją na naszych listach świątecznych i wymianie prezentów, i przeszło również na jej rodzinę. Ponieważ podczas gdy nasza przyszła szwagierka opuszcza rodzinę i dołącza do naszej, dostajemy również premię, a to jest jej rodzina.
Nigdy nie czułem, że mój brat o nas zapomniał lub odsunął nas na bok, aby skupić się na swojej ówczesnej dziewczynie, ale pozwoliłem jej więcej miejsca w sercu. Wszystko po prostu nieco się zmieniło i tak spojrzę na ten nowy rozdział w życiu. I na kolejne nowe rozdziały, które nadejdą.
Kluczem wydaje się być postrzeganie tego jako dodatek, a nie odjęcie od rodziny.
Przeczytanie tego pomogło mi przepracować własne uczucia związane z niedawnymi zaręczynami mojego brata. Dziękuję za podzielenie się.
Każda rodzina radzi sobie z tymi zmianami inaczej. Nie ma jednego uniwersalnego podejścia.
Najważniejsze jest utrzymanie tych podstawowych relacji, jednocześnie robiąc miejsce na nowe.
To prawda, że za mało mówimy o tym, jak małżeństwa wpływają na rodzeństwo. To wypełnia ważną lukę.
Taka ciepła perspektywa na rozwój rodziny. Potrzebujemy więcej pozytywnych historii, takich jak ta.
Szkoda, że moja siostra nie pomyślała o tym, jak jej małżeństwo wpłynie na naszą rodzinę.
Punkt o tym, że Hollywood się myli, jest tak trafny. Prawdziwe życie rodzinne jest o wiele bardziej subtelne.
Moje rodzeństwo jeszcze nie wyszło za mąż, ale dodaję to do zakładek na przyszłość.
To oddaje dokładnie to, co czułam, kiedy moja siostra wyszła za mąż. To tak, jakby wszystko i nic nie zmieniało się naraz.
Świetny artykuł, ale myślę, że pomija niektóre z prawdziwych wyzwań, które mogą pojawić się wraz z nowymi członkami rodziny.
Czasami myślę, że wywieramy zbyt dużą presję na te przejścia. Mogą być naturalne, jeśli na to pozwolimy.
Nigdy nie myślałam o tym, jak moje małżeństwo może wpłynąć na moje rodzeństwo. To otwiera oczy.
Okres oczekiwania między zaręczynami a ślubem może być taki dziwny. Jesteś w tym dziwnym zawieszeniu zmiany.
Małżeństwo zdecydowanie zmieniło dynamikę naszego rodzeństwa, ale się dostosowaliśmy. To po prostu wymaga czasu i wysiłku.
Uwielbiam perspektywę zyskiwania dodatkowych członków rodziny. Tak to się u nas też sprawdziło.
Nie każdy ma tyle szczęścia. Czasami małżeństwa naprawdę stwarzają problemy w rodzinach.
To skłania mnie do refleksji nad moimi własnymi relacjami z rodzeństwem. Wszyscy jesteśmy jeszcze singlami, ale kiedyś to będziemy my.
Autor naprawdę uchwycił to słodko-gorzkie uczucie obserwowania, jak twoje rodzeństwo dorasta i idzie naprzód.
Chciałabym, żeby więcej osób pisało o rodzeństwie i małżeństwie. To taka ważna perspektywa.
Czuję się mniej samotna po przeczytaniu tego. Ślub mojego brata jest za trzy miesiące i bardzo się tym stresuję.
To daje mi nadzieję na przyszłość mojej własnej rodziny. Zmiana nie musi oznaczać straty.
Doceniam, jak autor podkreśla, że zmiana nie zawsze jest dramatyczna. Czasami to tylko drobne korekty.
To prawda z tym zyskiwaniem nowej rodziny! Rodzice mojego brata stali się tak ważną częścią naszego życia.
Musi być miło. Moja siostra całkowicie się zmieniła po ślubie. Ledwo ją poznajemy.
Podoba mi się, jak artykuł uwzględnia zarówno ekscytację, jak i niepewność. Można odczuwać oba naraz.
Brat autora brzmi niesamowicie. Nie każdy jest tak dobry w równoważeniu relacji rodzinnych z romantycznymi.
To sprawia, że myślę o tym, jak sobie z tym poradzę, gdy moje dzieci zaczną brać śluby. Mam nadzieję, że utrzymają więzi rodzeństwa.
Myślę, że to w dużej mierze zależy od nowego małżonka. Niektórzy ludzie naturalnie wtapiają się w rodziny, inni tworzą podziały.
Odświeżające jest czytanie o pozytywnych doświadczeniach z teściami. Jest zbyt wiele negatywnych historii.
Transformacja była dla mnie o wiele trudniejsza. Czułam się, jakbym straciła najlepszą przyjaciółkę, kiedy moja siostra wyszła za mąż.
Mój brat żeni się w przyszłym miesiącu i boję się, jak to wszystko zmieni. Ten artykuł pomógł mi się uspokoić.
Czynnik odległości naprawdę rezonuje. Wystarczająco trudno jest, gdy rodzeństwo się wyprowadza, a co dopiero, gdy bierze ślub.
Miałam podobne doświadczenie z mężem mojej siostry. Czasami po prostu wiesz, że pasują do twojej rodziny.
To bardzo przypomina mi, kiedy mój brat się ożenił. Oczekiwanie było prawie trudniejsze niż sama zmiana.
Koncepcja robienia miejsca w sercu zamiast zastępowania ludzi jest piękna. Potrzebowałam to dziś usłyszeć.
Moja siostra właśnie się zaręczyła i już odczuwam te emocje. Dziękuję za ubranie tego w słowa.
Interesująca perspektywa, ale myślę, że autor jest trochę naiwny. Małżeństwo zawsze znacząco zmienia dynamikę rodziny.
Opis brata, który rozpromienia się w obecności partnerki, jest taki słodki. Właśnie tak wiesz, że to prawdziwa miłość.
Martwię się o to w związku z moim zbliżającym się ślubem. Nie chcę, żeby moje rodzeństwo czuło się odepchnięte.
Fragment o zostaniu ciocią/wujkiem naprawdę do mnie trafił. Dziwnie myśleć o moim rodzeństwie jako o rodzicach!
Moje rodzeństwo i ja jesteśmy jeszcze singlami, ale to daje mi nadzieję na przyszłość, kiedy zaczniemy brać śluby. Zmiana nie musi być straszna.
To bardzo pozytywne podejście. Muszę popracować nad większą akceptacją tych zmian w mojej własnej rodzinie.
Czy ktoś jeszcze ma problem z małżonkiem rodzeństwa? Trudno mi zaakceptować zmiany w naszej rodzinie.
Szkoda, że ktoś nie napisał tego, kiedy moja siostra wyszła za mąż. Czułam się taka samotna, próbując poruszać się po tych zmieniających się relacjach.
Porównanie oczekiwań Hollywood z rzeczywistością jest trafne. Spodziewałem się dramatu, kiedy moja siostra wyszła za mąż, ale w rzeczywistości było całkiem spokojnie.
To interesujące, jak autor wspomina o byciu najstarszym kuzynem. Kolejność urodzeń naprawdę wpływa na to, jak doświadczamy tych zmian życiowych.
Autor ma szczęście. Małżeństwo mojego brata spowodowało ogromny rozłam w naszej rodzinie, ponieważ w ogóle nie dogadywaliśmy się z rodziną jego żony.
Hollywood naprawdę często się myli. Prawdziwa dynamika rodzinna jest o wiele bardziej zniuansowana niż to, co widzimy w filmach.
Przechodzę dokładnie przez tę sytuację teraz, w związku ze zbliżającym się ślubem mojego brata. Autor doskonale uchwycił to połączenie ekscytacji i niepewności.
Taka piękna perspektywa na powitanie nowego członka rodziny. Nie chodzi o utratę rodzeństwa, chodzi o zyskanie siostry lub brata.
To skłania mnie do myślenia o mojej własnej sytuacji. Jestem zaręczona i tak naprawdę nie zastanawiałam się, jak to może wpłynąć na moje relacje z rodzeństwem.
Fragment o liście prezentów świątecznych mnie rozśmieszył. To prawda, jak nagle trzeba dostosować tradycje obdarowywania prezentami, gdy dołączają nowi członkowie rodziny!
Właściwie nie zgadzam się z autorem. Kiedy moja siostra wyszła za mąż, wszystko zmieniło się dramatycznie. Prawie jej nie widzimy.
To mnie trochę wzruszyło. Mój ślub jest za dwa miesiące i naprawdę mam nadzieję, że moje rodzeństwo tak myśli o moim przyszłym mężu.
Fragment o bracie, który jest mądry ponad swoje lata, naprawdę do mnie przemawia. Mój młodszy brat też taki jest, zawsze wydaje się, że wszystko rozgryzł.
Uwielbiam to, jak autor opisuje subtelne zmiany, a nie dramatyczne. Tak właśnie było, kiedy moja siostra też wyszła za mąż.
Moje doświadczenie było zupełnie inne. Kiedy mój brat się ożenił, jego żona całkowicie zmieniła dynamikę naszej rodziny i to nie na lepsze. Próbuje wszystko kontrolować.
Co za przemyślany artykuł. To odświeżające widzieć, jak ktoś pisze o perspektywie rodzeństwa na małżeństwo, zamiast skupiać się tylko na parze lub rodzicach.
Całkowicie rozumiem te uczucia związane z małżeństwem rodzeństwa. Moja młodsza siostra wyszła za mąż w zeszłym miesiącu i zdecydowanie jest to pewne przystosowanie.