Które adaptacje przygód Robina Hooda są uważane za najlepsze?
Robin Hood, podobnie jak Doctor Who, był wielokrotnie regenerowany i wskrzeszany, ale które adaptacje pozostały najbardziej zgodne z postacią, a które były najlepsze?
Robin Hood to postać z angielskiego folkloru, jest legendarnym banitem i wysoko wykwalifikowanym łucznikiem, który walczy ze swoimi ludźmi z niesprawiedliwością, okradając bogatych i dając biednym.
Opowieści o Robinie Hoodzie i jego grupie wesołych mężczyzn to historie, które nigdy się nie zestarzeją, kibicowanie słabszym i obserwowanie, jak prześladowcy/złoczyńcy docierają do siebie, jest zawsze satysfakcjonujące. Być może dlatego historia była opowiadana tak wiele razy, ale które adaptacje Robina Hooda są najlepsze?
1. Robin Hood: Mężczyźni w rajstopach — 1993
Z umysłu Mel Brookes, Robin Hood: Men in Tights to parodia tradycyjnej historii pochodzenia Robina Hooda. Gra na używaniu nadmiernie używanych tropów, łamie czwartą ścianę i używa fizycznej komedii, gdy tylko ma okazję.
Po tym, jak udało się uciec z więzienia, w którym był przetrzymywany, Robin (Cary Elwes) udaje się wrócić do Anglii, spotykając po drodze Ahchoo - błogosławi cię - (grany przez Dave'a Chappelle'a). Kiedy w końcu wraca do swojej posiadłości, odkrywa, że z powodu niezapłaconych podatków zostaje odzyskany przez szeryfa Rottingham (Roger Rees) - dosłownie zamek jest holowany!
W drodze do księcia Johna (Richard Lewis), aby załatwić sprawę Robin spotyka Małego Johna (Eric Allan Kramer) i resztę tych, którzy staną się wesołymi mężczyznami - a raczej mężczyznami w rajstopach. Wracają do zamku księcia, rozbijają jego ucztę i śmiało ogłaszają zamiar rozpoczęcia rewolucji przeciwko niemu, montaż treningowy, przełączanie strojów i wiele radości.
Druga połowa filmu wygląda podobnie jak inne opowiadania o Robinie Hoodzie, szeryf próbuje uwięzić Robina w łucznictwie i tak jak wydaje się beznadziejna Marian (Amy Yasbeck) idzie naprzód, aby go uratować, targując się z wolnością Robina.
Na szczęście jednak nie musi, ponieważ ludzie Robina przychodzą w mgnieniu oka i po wielu walkach, odpowiedniej ilości zakłopotania ze strony Sherrifa i niespodziewanym epizodzie Sir Patricka Stuarta, wszyscy żyją długo i szczęśliwie.
Zawsze uważam, że kreacje Mela Brookesa są trochę hitem i tęsknią, a ostatecznie Mężczy źni w raj stopach nie są tak dobre, jak mogły być, Cary Elwes jest świetny jak Robin i łatwo mógłby go zagrać w poważnej adaptacji, Roger Rees i Richard Lewis są idealnie irytujący i nielubieni, a film jest zabawny - po prostu nie cały czas.
Film jest gag po gag po gag, z delikatną historią, i powiedziałbym, że tylko około 1/5 żartów faktycznie ląduje, ale te, które to robią, sprawią, że się chichotasz. Warto obejrzeć, po prostu nie oczekuj zbyt wiele.
2. Przygody Robina Hooda (1938)
Prawdopodobnie najbardziej znaną i najbardziej ukochaną z wielu adaptacji Robina Hooda jest Przy gody Robina Hooda z 1938 roku, z udziałem Errola Flynna i zasłużenie. Film opowiada o Sir Robinie z Loxley, który po obronie człowieka za zabicie jelenia i kpienie z księcia Johna (Claude Rains) przed wszystkimi swoimi rycerzami, staje się banitą i przenosi się do lasu Sher wood.
Szybko rekrutuje mężczyzn, aby dołączyli do niego, i przystąpili do pracy na okradanie skorumpowanych, aby pomóc potrzebującym i zebrać pieniądze na zapłacenie okupu za króla Ryszarda (Ian Hunter), który jest więziony w Austrii. Następnie, po upokorzeniu Sir Guya z Gisbourne (Basil Rathbone) i zwycięstwie Lady Marian (Olivia De Havilland) pojawia się główne wydarzenie w narracji Robina Hooda, konkurs łucznictwa.
Kiedy został złapany przez księcia Johna i uratowany przez plan Lady Marian, król Ryszard wraca i dołącza do Robina, w samą porę, aby udaremnić plan księcia Jana, by zostać królem. Ryszard wraca, ułaskawia wesołym ludziom, zwraca ziemię Robina, czyni go hrabią i wreszcie daje Marianowi i Robinowi błogosławieństwo. Koniec.
To kwintesencja filmu Robina Hooda, i muszę powiedzieć, że odpowiada szumu. Jest świetnie obsadzona; Nie mogę wymyślić jednego aktora, który nie pasował do ich roli. To było zabawne i zabawne, z całkiem dobrymi scenami walki na ten czas, biorąc pod uwagę (z mojego doświadczenia) starsza choreografia walki może wyglądać zupełnie nierealistycznie, a aktorzy wydają się rzucać ciosy z prędkością 2 mil na godzinę (czuję, że to samo w sobie osiągnięcie).
W sumie to świetna adaptacja opowieści Robina Hooda, nie unikaj tego tylko dlatego, że została wykonana w 1938 roku lub dlatego, że inni tak bardzo ją podszybowali (pokonaj siebie i ciesz się tym!)
3. Robin Hood: Książę złodziei (1991)
Jeśli lubisz duże sekwencje akcji, może to być dla Ciebie adaptacja Robina Hooda, choreografia walki jest również interesująca i pomysłowa. Zestawy są również bardzo fajne, w trakcie filmu w Sherwood budowana jest cała wioska, a nie zwykłe namioty i ogniska, do których możesz być przyzwyczaj ony.
Rekwizyty, których ludzie z Sherwood używają do kamuflażu, aby ukryć się lub zasadzać ludzi, są również fajne i działają naprawdę dobrze, nie tylko wyglądają jak faceci pokryci gałązkami, stają się krzakami - a czasami nawet wtapiają się w dno lasu.
Są wyróżniające się występy Alana Rickmana, Morgana Freemana, Mary Elizabeth Mastrantonio i chciałbym również pochwalić Michaela McShane'a, który gra odpowiednio szeryfa Nottingham, Azeema, Lady Marian i frata Tucka. Film pokazuje inną wersję Robina Hooda niż możesz być przyzwyczajony, nie ma diabelskiego, bezczelnego, bezczelnego nastawienia, jak poprzednie iteracje.
Zamiast tego Robin Kevina Costnera koncentruje się bardziej na rewolucyjnej stronie rzeczy, z większymi planami niż po prostu kradzież bogatych i dawanie biednym. Jedynym rażącym problemem jest jednak to, że Kevin Costner nie potrafi zrobić angielskiego akcentu (przynajmniej nie w tym filmie, przepraszam Kevin) i przynajmniej dla mnie jest to niesamowicie wstrząsające i sprawia, że Robin Hood staje się kolejnym amerykańskim bohaterem akcji.
Nie pomaga w tym fakt, że scenariusz jest trochę wszędzie, z fabułami pobocznymi, które w tym momencie są banalne i nie tak interesujące, oraz problem tonalny, który nigdy nie został tak naprawdę rozwiązany. Film ma wspaniałe momenty komediowe, ale są też mroczniejsze wydarzenia, które wydają się być przeglądane? Oczywiście, mroczna komedia istnieje, ale tak naprawdę nie jest tutaj obecna. To trochę dziwne, naprawdę.
Nie sądzę też, aby trwał 2 i pół godziny, ponieważ miejscami opóźniał się. Ogólnie rzecz biorąc, jest to przyjemny zegarek, jeśli nie myślisz o tym zbytnio i po prostu podziwiasz walkę, ustawienia i aktorstwo Alana Rickmana.
4. Robin Hood — 2010
Ta adaptacja Robina Hooda, wyreżyserowana przez Ridleya Scotta, całkowicie na nowo wyobraża postać, przedstawioną w znacznie ciemniejszy, bardziej szorstki sposób niż szczęśliwa historia Errola Flynna. Film rozpoczyna się we Francji, gdy król Ryszard (Danny Huston) prowadzi angielskie trupy w oblężeniu francuskiego zamku.
Jesteśmy świadkami umiejętności łucznictwa Robina (Russela Crowe), a także jego poświęcenia w utrzymaniu towarzyszy z dala od szkód i pojawiającego się potencjału, aby zostać przywódcą. Jednak to nie jest Robin z Loxley, Robin z Loxley nie istnieje, zamiast tego mamy Sir Roberta Loxleya (Douglas Hodge), lojalnego zwolen nika i prawicy króla.
Robin Russela Crowe'a pochodzi z rodziny Longstride, nie jest rycerzem i na pewno nie jest zwolennikiem sprawy króla Ryszarda, przekazując królowi swoją szczerą opinię i sprawiając, że on i jego przyjaciele wkładają do tego zapasy. Oczywiste jest jednak, że Longstride nadal zachowuje psotną naturę Robin Hooda, hazarduje z mężczyznami i wdaje się w bójki.
Być może niespodziewanie dla tych, którzy znają tradycyjną historię Robina Hooda, król Ryszard umiera podczas oblężenia, co oznacza, że książę Jan (Oscar Isaac) legalnie dziedziczy tron, a kraj pozostaje w stanie niepewności. W drodze powrotnej do domu Robin i jego ludzie natrafiają na pozostałości zasadzki na mężczyzn, którzy dostarczali królewską koronę z powrotem do Londynu, jedynym ocalałym jest Sir Robert, ale jest na skraju ostatniego oddechu.
Robin zgadza się zabrać miecz Sir Roberta z powrotem swojemu ojcu Sir Walterowi Loxleyowi (Max Von Sydow) w Nottingham jako jego umierające życzenie. Kiedy tam dotrze, Sir Walter prosi go, aby udawał jego syna, którego nikt nie widział od dziesięciu lat, aby po śmierci Lady Marian (Cate Blanchett) nie była zmuszona do oddania swojej ziemi. Robin się zgadza.
St@@ ąd sprawy stają się coraz bardziej skomplikowane, ponieważ Francuzi próbują inwazję z pomocą bliskiego przyjaciela księcia Jana, Sir Godfreya (Mark Strong), który zdradził księcia, wierząc, że jest zbyt słaby, aby rządzić Anglią. Potrzebując pomocy, nowy król zwraca się do jedynych ludzi, którzy mogą mu pomóc, baronów i właścicieli ziemskich, których wcześniej prześladował, pobierając od nich niemożliwe podatki.
Robin negocjuje z nim umowę, która pozwoli właścicielom ziemskim więcej wolności i kontroli nad ich własnością, akceptuje król Jan, i konfrontują się z francuską inwazją. Jednak później, czując się zagrożony przez Robina, cofa się do słowa, czyniąc Robina i wszystkich, którzy mu pomagają, banitami, pozornie ponownie tworząc tradycyjną narrac ję.
Film jest o wiele lepszy niż pamiętam, sceny konfliktu są świetne i wszystko wydaje się mieć w sobie swój ciężar, masz wrażenie, że zbroja i łańcuch są naprawdę ciężkie, że miecze zadają silne ciężkie ciosy, wydaje się bardziej realistyczny niż sekwencje akcji w innych filmach Robina Hooda, film jako całość jest bardziej ugruntowany na realizmie.
Cate Blanchett jest niesamowita jako Lady Marian, przedstawiając ją z ogromną godnością i pragnieniem pomocy swoim ludziom, nie będąc w stanie stać obok, dostaje uroczy moment „Eowyn od Władcy Pierścieni”, gdy wjeżdża do bitwy i prowadzi własną grupę mężczyzn.
Jest jednak jeden rażący problem, film koncentruje się na rozwoju Robina, przechodząc od zwykłego łucznika do przywódcy ludzi i armii - rycerza we wszystkim akceptuje imię - to jest w porządku, ale z tego powodu ledwo strzela do strzał!
Używa łuku na początku i na końcu filmu, ale przez resztę czasu walczy mieczem, co jest w porządku, ale nie dokładnie to, z czego znany jest Robin Hood! Oprócz tego problemu film przedstawia wielką heroiczną opowieść.
5. Robin Hood z BBC — 2006-2009
Mam w sercu miękkie spojrzenie na serial Robin Hood BBC, Dorastałem z nim i wciąż wracam do niej od czasu do czasu, gdy uderza mnie nastrój. Seria unika niektórych frazesów, takich jak walka na mostku Robina i Małego Johna i obejmuje innych, a Robin ratuje Allana A Dale'a przed surowym wyrokiem za kłusownictwo jednego z królewskich jeleni (można by pomyśleć, że już się dowiedzą; szeryf jest bardzo cenny w kwestii jelenia króla!) i wracając do domu, aby dowiedzieć się, że inni przejęli jego ziemię pod jego nieobecność.
Jednak orzeźwiające są postacie; Keith Allen (tata Lily Allen) ożywia szeryfa z idealną przerażającą charyzmą, jakiej potrzebuje szeryf, będąc śluzowatym w jednej chwili, a w następnej wybuchowy.
Lady Marian - grana przez Lucy Griffiths - jest silna i dąży do niezależności, nieustannie wyrażając swoje opinie i manipulując zarówno szeryfem, jak i Sir Guyem z Gisborne, kiedy tylko może, a także odgrywa znacznie bardziej aktywną rolę w pomaganiu ludziom. Mówiąc o tym, Richard Armitage jest doskonały jako Sir Guy, potrafi sprawić, że będzie sympatyczny, gdy na próżno próbuje zdobyć Mariana i odzyskać jego nieodwzajemnioną miłość, ale także sprawiasz, że jesteś mu urażony.
Much Sama Troughtona służy jako konsekwentna komiczna ulga i chociaż czasami może być irytujący, jest przyjemny; jest o wiele więcej, o których mógłbym wspomnieć, casting BBC był dużym sukcesem w tej serii. Oczywiście, ten, o którym muszę wspomnieć, to sam Robin Hood, który ożywił Jonasa Armstronga, który świetnie radzi sobie z nową wersją Robina, którą stworzyli pis arze.
To Robin, który jest poważniejszy niż inni, których możesz znać, który nie jest już w stanie zabić i zawsze jest gotów poświęcić się dla kogoś innego, dając ci poczucie, że w ogóle nie ceni swojego życia - co irytuje otaczających go ludzi.
Powiedziawszy to, nadal ma psotną stronę i lubi się dobrze bawić, kiedy może, chociaż czasami jego humor może wydawać się nieco złośliwy (nie jestem pewien, czy to kierunek, czy wybory aktorskie Armstronga).
Głównym plusem jest to, że Robin często używa swoich umiejętności łucznictwa w porównaniu z niektórymi adaptacjami, w których używa swoich umiejętności tylko raz lub dwa razy (nie pomyślałbyś, że będziesz musiał mówić Robinowi Hoodowi, aby częściej używał łuku, ale właśnie to chciałbym powiedzieć niektórym wersjom!)
Pisanie może być czasami lepsze, próbuje się znaleźć środek między nowoczesną mową a językiem średniowiecznym, więc niektóre dialogi mogą czasami być trochę niezręczne. Zestawy są bardzo dobre (niekoniecznie historycznie dokładne, ale czym naprawdę jest adaptacja Robina Hooda?) Biorąc pod uwagę czas jego powstania (BBC oczywiście w to wierzyło), a partytura muzyczna jest doskonała.
Ogólnie rzecz biorąc, jest to humorystyczne i dramatyczne (moim zdaniem czasami zbyt dramatyczne), a cała główna obsada przechodzi przez własne łuki fabularne, starając się, aby w jakiś sposób postępowały. Robin Hood z BBC wie, co to jest i nie traktuje siebie poważniej niż jest to konieczne, co jest świetne.
6. Robin i Marian — 1976
Podobnie jak adaptacja Ridleya Scotta z 2010 roku, Robin i Marian próbują zrobić coś innego niż tradycyjna opowieść o Robinie Hooda, rozszerzając ją. Akcja filmu rozgrywa się 20 lat po oryginalnych wybrykach Robina i bitwach z szeryfem Nottingham, od tego czasu podąża za królem Ryszardem w jego krucjatach, służąc jako jego prawa ręka i bliski przyjaciel. Jednak wszystkie te lata później Robin (Sean Connery) zaczyna mieć wątpliwości co do stanu umysłu króla.
Film rozpoczyna się, gdy Robin z połową serca oblęża zniszczony zamek, w którym towarzyszy mu tylko Mały John (Nicol Williamson) i kilku mężczyzn. Kiedy przybywa król Ryszard (Richard Harris), nalega, aby kontynuowali, pomimo tego, że Robin wyjaśnia, że nie ma złota do zdobycia, Richard odmawia słuchania rozumu, pozornie paranoiczny i szalony z chciwości.
Po odmowie wzięcia udziału Robin i John zostają zwolnieni ze służby Jego Wysokości i wracają do domu do Sherwood, gdzie Robin zostaje poinformowany, że Lady Marian (Audrey Hepburn) została zakonnicą pod jego nieobecność i jest teraz opatką klasztoru. Stąd film pokazuje Robina próbującego odzyskać swoje dni chwały (nieco na próżno).
Film przedstawia własne zejście Robina w rodzaj szaleństwa, gdy odmawia zwolnienia mężczyzny, którym kiedyś był, a nawet ciągnie ze sobą Mariana. Po ciężkim zranieniu w pojedynku z szeryfem (który w tym momencie stał się apatyczny wobec większości rzeczy) Marian zabiera Robina z powrotem do klasztoru, aby go pielęgnować, ale nie mogąc znieść zobaczenia go w takim stanie, zamiast tego zatruwa go i siebie.
Zamiast heroicznej opowieści o dobru kontra złu Robin i Marian to tragedia, szczegółowo opisująca śmierć byłego bohatera, gdy popełnia samosabotaż. Początkowo nie byłem zadowolony z ostatnich działań Mariana, myślałem, że ma tak silny charakter, że postanowiłaby żyć dalej nawet po odejściu Robin, tak jak robiła to wcześniej; jednak, teraz zastanawiam się, czy zakończenie było właściwe, ponieważ Marian postanowiła wyjść na własne warunki. Będziesz musiał sam podjąć decyzję.
7. Seria „Przygody Robina Hooda” (1955-1960)
Nie byłem przygotowany na to, jak dobra byłaby ta seryjna adaptacja eskapad Robina Hooda w Sherwood. Fakt, że są 4 sezony i 143 odcinki, powinien być wskazówką, naprawdę. Seria zaczyna się tak, jak można się spodziewać, gdy Robin (Richard Greene) wraca do domu z krucjat, tylko on znajduje swój dom zajęty przez Normańskiego L orda.
Nie mogąc zmusić go do opuszczenia Robin udaje się do szeryfa Nottingham, aby złożyć skargę (jak pewnie można się domyślić, to nie idzie dobrze). Szeryf (Alan Wheatley) jest również Normanem i natychmiast nie lubi Robina, który jest Saksończykiem, stojąc po stronie squattera, ale ostatecznie musi zgodzić się na odzyskanie ziem Robina.
Pod pozorem podpisania mu swoich ziem, Pan próbuje zamordować Robina, ale zamiast tego zostaje przypadkowo zabity przez własnego człowieka. Teraz przygotowany do morderstwa Lorda, Robin ucieka do lasu Sherwood i dołącza do bandy banitów mieszkających tam.
Odtąd każdy odcinek przedstawia jednego z członków tego, co stanie się wewnętrznym kręgiem Robina: Little John (Archie Duncan), Maid Marian (Bernadette O'Farrell), fr. Tuck (Alexander Gauge) itp.
Seria jest pełna zabawnych historii i wybryków; dzięki inteligentnemu pisaniu i satysfakcjonującemu aktorstwu serial opowiada o tradycyjnych opowieściach Robina Hooda - wracając do domu z krucjaty, walkę z Małym Johnem na moście, biorąc udział w konkursie łuczniczkim - ale ma mnóstwo nowych materiałów, którymi mogą się cieszyć widzowie (musisz rozwinąć, gdy masz ponad 100 odcinków!)
Seria jest ograniczona 25-minutowym czasem trwania, ponieważ nie pozwala na opowiadanie zbyt złożonych historii, żaden z łuków fabularnych nie jest podzielony na wiele odcinków. Częściowo może to wynikać z tego, że postacie nie mają dużego rozwoju, po ich wprowadzeniu i ugruntowaniu ich osobowości postacie rzadko wychodzą ze swoich stref komfortu.
Dźwięk serialu również nie jest najlepszy, ale wynika to głównie z czasu jej powstania i budżetu; jednak, sporo odcinków ma unikalne piosenki otwierające, które mówią, o czym będzie odcinek, co jest miłym szczegółem.
8. Robin Hood Disneya (1973)
W@@ glądając w królestwo zwierząt, zwierzęta z Sherwood zamierzają powiedzieć swoim widzom „co naprawdę się wydarzyło” Robinowi Hoodowi. Początek filmu pokazuje, że dobroduszny lis Robin (Brian Bedford) i jego najlepszy przyjaciel niedźwiedź Little John (Phil Harris) od jakiegoś czasu kradną bogatych i dają biednym (nie ma potrzeby kolejnej historii pochodzenia).
Oni też stali się w tym całkiem dobrzy, niemal arogancko przebierają się za wróżbiarzy i kradną wszystkie pieniądze i klejnoty księcia lwa Jana (Piotra Ustinowa). To go tak bardzo rozgniewa, że stawia pułapkę słynnej rywalizacji łuczniczej, aby wyciągnąć Robina z ukrycia, jest udany, ale Robin zostaje schwytany tylko na chwilę.
Poniżej znajduje się cudownie chaotyczna i kreatywna sekwencja walki, która w pełni wykorzystuje medium kreskówki, z szalonymi zwierzętami walczącymi się i rzucającymi się po całym miejscu, rozbijając zarówno budynki, jak i zwierzęta. Chociaż strona Robina wygrywa, uroczystość nie trwa długo, ponieważ książę John podnosi podatki tak wysoko, że nikt nie może ich zapłacić, a praktycznie wszystkie zwierzęta są wrzucane do więzienia.
Robin nie może już stać przy sobie, gdy ogłoszono, że brat Tuck (Andy Devine) zostanie zawieszony następnego dnia. Robin i Mały John ratują wszystkich z więzienia i w śmiałym wyczynie kradną wszystkie pieniądze, które książę John niesprawiedliwie zebrał spod jego nosa, prawdopodobnie czyniąc tę wersję Robin Hooda najśmielszą i najbardziej bezczelną ze wszystkich!
Nie udaje im się jednak wydostać niezauważeni, ponieważ Sir Hiss (Terry-Thomas) budzi się i ostrzega Księcia, skutkuje to kolejną bitwą, w której Robin zostaje uwięziony w zamku i wydaje się być w prawdziwym niebezpieczeństwie, gdy jest podpalony, a jego drogi ucieczki szybko znikają. Na szczęście wszystko dobrze się kończy, gdy Robin ucieka, a później okazuje się, że zostaje ułaskawiony po powrocie króla Ryszarda.
Historia Robina Hooda z Disneya jest satysfakcjonująca i zabawna, ale prawdziwe osiągnięcie leży w animacji 2D. Oczywiste jest, że wszyscy animatorzy poświęcili czas na zastanowienie się nad tym, jak każde ze zwierząt będzie się poruszać i wchodzić w interakcje z rzeczami, a drobne szczegóły dodają tak wiele do filmu, szczególnie - myślę - jeśli jesteś starszym widzem (tj. nie małym dzieckiem) doceniasz te rzeczy o wiele bardziej.
Pomimo produkcji Robina i Mariana, nie sądzę, aby Robin Hood kiedykolwiek się zestarzeł, podobnie jak król Artur czy James Bond, jest postacią, którą można odkrywać na nowo. Czy będą to dobre adaptacje? Niekoniecznie, ale rdzeń Robina zawsze będzie świetny.
Wiecie, co naprawdę doceniam w wersji z 1938 roku? Jak udało im się zrównoważyć akcję z prawdziwym rozwojem postaci. Współczesne adaptacje mogłyby się tego nauczyć.
Zgadzam się, że Robin Hood: Faceci w rajtuzach trafiają lub chybiają z żartami, ale kiedy trafiają, to naprawdę trafiają! Scena z łucznictwem nadal mnie rozśmiesza.
Uważam, że Robin i Marian z 1976 roku jest fascynujący, ponieważ pokazał starsze, bardziej refleksyjne spojrzenie na tę postać. Sean Connery i Audrey Hepburn mieli niesamowitą chemię.
Właściwie podobała mi się wersja Ridleya Scotta z 2010 roku bardziej niż większości ludzi. Bardziej surowe podejście wydało mi się świeże, a Cate Blanchett wniosła tyle siły do Marian.
Akcent Kevina Costnera w Księciu Złodziei był okropny, ale Alan Rickman jako Szeryf całkowicie uratował ten film dla mnie. Jego występ był rozkosznie zły.
Wersja z 1938 roku z Errolem Flynnem zawsze będzie dla mnie ostateczną wersją Robin Hooda. Zdjęcia i sekwencje akcji były przełomowe jak na tamte czasy.
Uwielbiam Robin Hood: Faceci w rajtuzach! Cary Elwes był absolutnie idealny do tej roli. Jego komediowe wyczucie czasu i urok naprawdę sprawiły, że ten film zadziałał dla mnie.