Śmierć, najbardziej przerażająca ze zła, nie dotyczy nas zatem; ponieważ kiedy istniejemy, śmierć nie jest obecna, a kiedy śmierć jest obecna, my już nie istniejemy. Nie jest zatem niczym ani dla żywych, ani dla umarłych, ponieważ nie jest obecny dla żywych, a umarłych już nie ma.
Epikur
„Idę, Pete” - oświadczyła Eileen szeptem, ściskając zdjęcie swojej utraconej miłości. Od końca 2020 roku do początku 2021 r. Eileen trzymała się zdjęcia ze szczerą osobistą wiarą w życie po tym życiu, życie pozagrobowe. Nadzieja na ponowne spotkanie tylko z nią, jej wszystkim, jej kimś: Jedynym, dla niej. Powolny poślizg do psychogennego zaprzestania życia, prowadzącego ją.
20 grudnia 2017 r. Peter zmarł. Jego ciało zniszczyło się w ataku autoimmunologicznym. Został znokautowany. Lekarze połączyli go z maszyną wspomagającą. Utrzymywał jego ciało przy życiu, gdy „spał”. Jego płuca wypełniły się płynem. Potrzebowali opróżniania przez maszyny z tworzyw sztucznych, metalu i elektroniki.
Bliscy zgromadzili się wokół. Wiedzieli. Nadszedł czas, aby rozpocząć koniec. Jego ciało zamknęło się od rana do wczesnego popołudnia, zamykając maszynę, utrzymując jego nieprzytomne ciało przy życiu.
Śmierć, żeby nie być; Pete spotkał przysłowiową kosą niekończącego się wieczności. Tygodnie mijały miesiące, a potem kilka lat. Eileen nie mogła poradzić sobie z bólem, pustką, próżnią wspomnień Pete'a w niej. Ponad 60 lat związku spotkało się jako singlet, wdowa.
Wszystkie związki spotykają się z nieuchronnością końca dzięki zawsze obecnemu dwusłowemu pytaniu: „Kto pierwszy?” Bez względu na głębię miłości, liczbę wątków połączenia, sympatię przyjaźni, czy lata budowane po sobie. Śmierć nie troszczy się o to; kochankowie to robią.
W tym sensie kochankowie reprezentują samo życie.
Trzymając się zdjęcia Petera, Eileen spotkała się z członkami rodziny we wczesnej i wczesnej połowie lutego 2021 r. Aby się pogodzić, spotkać się, omówić życie i miłość, wkraczając i wychodząc ze świadomości, prawdopodobnie przechodziła psychogenną śmierć.
Mały sen, brak jedzenia lub minimalne spożycie pokarmu, ledwo popijanie wody, implozja siebie z powodu zerwanej więzi. „Idę, Pete”, w kółko. Po prostu chciała być w domu, ponieważ jej obecny dom był siedzibą nieznajomego, samotnego i samotnego.
14 lutego 2021, Walentynki — poetycko zmarła Eileen Jacobsen. Może, poznała swoją walentynkę, może nie. Niedzielny wyjazd ze sceny. W czwartek wcześniej odwiedziło ją kilka wnuków.
Odwróciła się do jednego i powiedziała: „Och, cześć, Scott”. Powitanie podczas ostatniej wizyty przed finałem, „Do widzenia”.
Kliniczne szczegóły dotyczące śmierci Petera z powodu choroby autoimmunologicznej sprawiają, że wydaje się to tak realne i bliskie każdemu, kto stracił kogoś w szpitalu.
Czy ktoś jeszcze zauważył, jak autor uchwycił powolny upadek poprzez zachowanie Eileen? Nie jedzenie, ledwo picie wody to udokumentowane zjawisko zwane give-up-itis lub śmiercią psychogenną.