Nie mogę uwierzyć, że będzie to mój dwudziesty artykuł w internecie.
Minęło dużo czasu i jestem bardzo dumny z wielu historii, które napisałem do tej pory. Proces pisania i ustalania, o jakich tematach rozmawiać co tydzień, może być wyzwaniem, czasami niesamowicie frustrującym, ponieważ chcesz wnieść coś nowego i świeżego na stół.
Były chwile, kiedy czułem, że nic nie jest wystarczająco dobre, aby o nim pisać. Albo był to temat zbyt niejasny, albo potrzebował więcej czasu na rozwój. To jest coś, co nie zawsze miałem z tygodniami.
Oklaszam tych, którzy robią to codziennie, ponieważ czasami było to jak pchanie zębów. Przeszedłem przez każdy etap, jaki można sobie wyobrazić pisar zom: blok pisarzy, zmęczenie pisarzy i mój osobisty ulubiony - nigdy nie chciałem napisać kolejnego artykułu do końca życia!
Decydując się na pomysł na artykuł z tego tygodnia, mój umysł skupiał się na mojej pisarskiej podróży z tą platformą. Na początku odrzuciłem pomysł napisania o moim doświadczeniu, ponieważ brzmiało to nudno, ale im więcej o tym myślałem, tym bardziej brzmiało to jak coś, o czym muszę pisać. I jak dobrze, że właśnie znalazło się to w moim dwudziestym artykule!
Dzięki tej platformie nauczyłem się pisać poza moją strefą komfortu. Chłopcze, wystawiłem się tam. Większość ludzi prawdopodobnie zakłada, że pisanie Op-ed lub osobistych historii jest łatwe, a może jest to dla innych, ale dla mnie, zawsze była to trudna znalezienie równowagi między osobistym a nadmiernym dzieleniem się.
Zwykle piszę to, co jest na tyle wygodne, że po opublikowaniu nie czuję się jak idiota. Kiedyś zdyscyplinowałem się, aby codziennie coś wystawiać, było to kopnięcie, którego potrzebowałem, aby wyruszyć z tego, co wygodne, nie tylko po to, aby wzmocnić moje umiejętności pisania, ale także podzielić się swoimi historiami z nową publicz nością.
Szczególnie dwa z moich artykułów były trudne do napisania. Jeden był dziełem nigdy od tysiąca lat, o którym myślałem, że zostanie napisany przeze mnie „We Don't All Look Like Meghan Markle”, a drugi „W hen Does Censoring Books Gone Too Far” był opinią na temat cenzury niektórych książek dr Seussa.
Chociaż pisanie było przyjemne, przerażające było również przedstawianie moich mocnych opinii i poglądów zagranicznej publiczności. Pisanie o delikatnych tematach denerwowało mnie, że nie chciałem, żeby to wydawało się zbyt kaznodziejskie - tylko pouczające. Z biegiem czasu czułem się potwierdzony, ponieważ czytelnicy lubili czytać moje opinie i poglądy.
Zawsze znajdzie się grupa odbiorców, którzy nie zgadzają się z Twoimi nowymi perspektywami i osobistymi opiniami, ale nadal powinieneś być na tyle odważny, aby zająć stanowisko w obronie siebie i tego, w co mocno wierzysz. I to wszystko, co kiedykolwiek chciałem osiągnąć moimi słowami. Przynieś zmianę!
Możesz czuć się nieodpowiedni lub nie jesteś gotowy, aby zostać pisarzem, ale kiedy zaczniesz wykładać słowa na papier, jesteś na dobrej drodze, aby nim zostać. Lata zajęło mi nazwanie siebie pewnym siebie pisarzem, ten tytuł opisuje dużą część mojego życia.
Mam nadzieję, że ci, którzy czytają ten artykuł, zabiorą ci, że w pełni cieszą się Twoimi doświadczeniami jako pisarza. Życie ma zabawny sposób na przedstawianie Ci wydarzeń we właściwych momentach i od Ciebie zależy, czy je realizujesz.
Gdybym na początku lata nie zdecydował się przypadkowo zająć się pisaniem jako hobby, nigdy nie miałbym tego niesamowitego doświadczenia. Nauczyłem się o wiele więcej, nie tylko dotyczących mojego pisania, ale także moich życiowych celów na przyszłość.
Dziękuję więc Sociomix za możliwość znalezienia głosu tego pisarza i zaufanie do ogłoszenia mnie pisarzem. Nie zawsze było to łatwe, ale to tylko część życia, cieszenie się podróżą ze wszystkimi wzlotami i upadkami.
Fragment o równoważeniu dzielenia się osobistymi sprawami a przesadnym dzieleniem się naprawdę trafił w sedno. Nieustannie z tym walczę w swoim pisaniu.