Trzy największe mity, które sobie wmawiamy i które powstrzymują nas od dążenia i walki o zmiany, które chcemy zobaczyć na świecie
To, co sobie mówimy, może ujawnić naszą wiarę w nasze umiejętności i jak możemy przezwyciężyć negatywne przekonania, które powstrzymują nas przed podjęciem działań na rzecz naszych celów.
Na początku koronawirusa, wraz z izolacjami i ograniczeniami kwarantanny, które rozpoczęły się w marcu 2020 r., świat wydawał się być przerażony wszystkimi kwestiami, o które teraz wydają się naprawdę ważne walka. Środowisko ma znaczenie, niebieskie życie ma znaczenie, czarne życie ma znaczenie, edukacja, wyrzucenie niekorzystnych polityków liczy się... i lista trwa dalej. To było tak, jakby z dnia na dzień wszystkie te problemy i rany na świecie pojawiły się z zemstą naraz. Wielu z nas uznało sprawę za własną i było gotowych udać się „do materacy”, aby o nią walczyć.
Oto jesteśmy rok później i ile faktycznie walczyliśmy lub podjęliśmy czynnych kroków, aby być zmianą, którą chcieliśmy zobaczyć na świecie?
W rzeczywistości wszyscy jesteśmy wyczerpani psychicznie, fizycznie i emocjonalnie. Kiedy jesteśmy tak wypaleni, łatwo jest pozwolić, aby wszystkie rzeczy, w które naprawdę wierzymy, upadły na uboczo. Ale w rzeczywistości jest to najgorsza rzecz, jaką możemy zrobić. Wszystkie te rzeczy, które mają znaczenie, wyszły na powierzchnię z jakiegoś powodu, że nie zostały jeszcze uzdrowione. To jest nasza szansa, aby to zrobić. Oto dokładne spojrzenie na mity, które nas powstrzymują, i sposoby, w jakie możemy je pokonać nawet w tym trudnym czasie. Pokonując je, możemy powoli znaleźć siłę, aby budować lepszą przyszłość, krok po kroku, i mogą w rzeczywistości doprowadzić nas do uzdrowienia, którego potrzebujemy, aby stanąć na nogi.
Oto trzy mity tworzące główne przeszkody, których używamy, aby usprawiedliwić się przed podjęciem działań zmierzających do realizacji naszych celów i tworzenia różnicy w świecie.
1. To zbyt trudne i skomplikowane
„Największym zagrożeniem dla naszej przyszłości jest apatia” - Jane Goodall
Mit ten ujawnia przekonanie, że nie jesteśmy zdolni, a kiedy to czujemy, zwykle chcemy wybrać najłatwiejszą drogę do rozwiązania problemów. Wiara, że rzeczy są zbyt trudne lub, co gorsza, poza naszą kontrolą, może być wyniszczające, ale natura ludzka zwraca się do łatwego wyjścia jako techniki przetrwania. Instynktownie, gdy czujemy się zagrożeni, znajdujemy najszybszą drogę ucieczki.
Myśl „Nic nie możemy z tym zrobić” szybko nie doprowadzi do tego świata. Nawet w najlepszych momentach, kiedy czujemy się całościowi, ludzką naturą jest chęć podjęcia łatwego wyjścia, powodując wymyślenie mnóstwa wymówek, dla których nie możemy wejść w miejsce działania. Ta myśl ciągle sobie powtarzasz: „Wiesz, że czuję się bardzo mocno do takiej i takiej sprawy, ale pozwolę wszystkim innym sobie z tym poradzić”. Albo gorzej wewnętrzny głos, który mówi ci „po co włożyć wysiłek, który ostatecznie się rozwiąże”. Ta myśl jest apatią w najlepszym wydaniu. Kiedy cierpimy, tak jak wielu z nas teraz, chcemy łatwej drogi, ponieważ sprawy wydają się zbyt trudne i czujemy, że nie mamy nic do dawania.
Książka Glennona Doyle'a Untamed ukazała się wtedy, gdy świat jej najbardziej potrzebował. Wyjaśnia wyraźnie, że natura ludzka zwraca się w stronę łatwego wyjścia.
„Łatwe” przyciski to rzeczy, które pojawiają się przed nami, do których chcemy sięgnąć, ponieważ tymczasowo usuwają nas z bólu i stresu. Nie działają na dłuższą metę, ponieważ tak naprawdę pomagają nam porzucić siebie. „Łatwe” przyciski przenoszą nas do fałszywego nieba. Fałszywe niebo zawsze okazuje się piekłem... Ponieważ nauczyłem się, że kiedy uciekam od bólu, omijam transformację — jak gąsienica nieustannie wyskakująca ze swojego kokonu, tuż przed tym, jak miała stać się motylem. Glennon Doyle
Jak przezwyciężyć przekonanie, że nie jesteśmy w stanie
Oprzyj się chęci naciśnięcia łatwego przycisku. Jeśli odczuwasz ból, emocjonalnie lub fizycznie. NIE KONTYNUUJ. Daję ci pozwolenie na zatrzymanie się. Ale aby przestać, musisz być na tyle odważny, aby czuć się nieswojo w bólu. Po prostu bądź, czymkolwiek to jest, jesteś w tej chwili. Musimy przez nią podróżować. Gdy będziesz gotowy, naciśnij przycisk resetowania, ale najpierw musimy podnieść.
Antidotum na łatwy przycisk polega na zatrzymaniu, a następnie sięgnięciu po przycisk resetowania, wyjaśnia Glennon. Oznacza to sięganie po rzeczy, które nas napędzają i rozpoczynają nasze zmartwychwstanie z bólu. Czas jest jednak wszystkim. Nie spiesz się z tym procesem i wyjdź z bólu zbyt wcześnie, inaczej wrócisz do niego.
Przyciski resetowania będą wyglądać inaczej dla każdego. Rzeczy takie jak uważność, medytacja, długie gorące kąpiele, czytanie dobrej łatwej książki, spędzanie czasu ze zwierzętami domowymi, przytulanie dzieci, karmienie ciała odżywiając zdrową żywność. Dla mnie to spacer po lesie. lub siedzenie na krześle mojej prababci owiniętym w przytulny koc z filiżanką gorącej herbaty. Kiedy znów poczujemy się wyprostowani, możemy iść naprzód.
Jeśli chodzi o ćwiczenie bycia zmianą, którą chcesz zobaczyć na świecie, w rzeczywistości równie łatwo jest nacisnąć przycisk resetowania i zrobić coś małego i małego dla tego długoterminowego celu. Uwierz, że podsycasz i podsycasz ogień zmian. Dążenie do zmian i walka o coś, co czujesz pasję, nie musi być trudne. Mamy w głowie taki obraz, że aby nastąpiła zmiana, musisz zrobić coś naprawdę przełomowego, niszcząco niezwykłego, aby osiągnąć rezultaty. To po prostu nieprawda.
Wszystko, czego potrzeba, aby zrobić pierwszy krok, to po prostu wyobrazić sobie, że pracujesz nad tym celem, jak to dla ciebie wygląda? Dzień marzy o sobie jako bohater, który podnosi się do talerza. Nie możesz nawet zacząć wyobrażać sobie czegoś tak wielkiego? Spójrz na swoich bohaterów i cechy, które mają, które podziwiasz, i doprowadź ich tam, gdzie są. Jakie masz cechy, które mogą być podobne? Kiedy już ugruntujesz to marzenie i znów zawężysz ten cel i siłę, którą posiadasz, przynieś je do stołu, ponieważ nadszedł czas, aby przejść do działania.
Przeprowadź badania, poświęć swój czas, pieniądze i uwagę na ścieżce swoich intencji. Dbaj o tę małą działkę ziemi na swoim podwórku, kupuj tylko przedmioty, których potrzebujesz i które są dla Ciebie warte lub zgodnie z Twoimi systemami wartości, spędzaj czas z tymi, których kochasz i co jest dla Ciebie wartościowe. Dowiedz się, jak chcesz, aby świat wyglądał w przyszłości, a następnie postępuj zgodnie z tym. Nie wiesz, jak wiele przykładowe prowadzenie może przemierzać świat. Robienie prostych rzeczy zgodnych z wizją lepszego świata może być nawet przyciskiem resetowania z bólu. Więc ulecz maleńką działkę Ziemi na trawniku przed domem, napisz ten list do powierników szkoły lub posłów i naucz swoje dzieci kochać siebie za to, kim są. Robiąc mały krok w ogóle, tworzysz ruch.
2. Jestem tylko jedną osobą i to nie może mieć znaczenia
„Bo naprawdę kim jestem, żeby coś zmienić?” Wszyscy dyskredytujemy efekt, jaki może wywrzeć jedna osoba. Jest to myślenie oparte na strachu i może nas osłabić. Ten mit ujawnia przekonanie, że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy i jest blokadą numer jeden, z którą ludzie napotykają, robiąc skok do działania. Stabilizuje nasze myślenie w głąb zanieczyszczonych myśli. Myślimy o tych myślach, gdy nasze bezpieczeństwo jest wstrząśnięte i czujemy się niepewnie co do świata i naszego miejsca w nim. Ponownie pandemia zaostrza ten cykl. Ten proces myślowy definiuje się jako zespół oszustów.
„Zespół oszusta wiąże się z poczuciem nieadekwatności i chronicznego zwątpienia w siebie, pomimo dowodów przeciwnych. Bez względu na to, jak skuteczne były te osoby, czuli się jak oszusty, a ich przekonania pozbawiły ich siły psychicznej. Myśleli, że po prostu nie są wystarczająco dobrzy, aby konkurować na wyższym poziomie, i ostatecznie, ich złe nawyki psychiczne sabotowały ich sukces. Wiara, że jestem niewystarczająca, powstrzymuje nas na naszych śladach”. - Amy Morin
Jak przezwyciężyć wiarę, że nie wystarczamy
Antidotum na to myślenie oparte na strachu jest samoskuteczność. Samoskuteczność to przekonanie, że mamy w sobie zdolność do osiągania i osiągania naszych celów oraz odniesienia sukcesu. Kiedy wierzymy, że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy, musimy walczyć z tym, ćwicząc kilka prostych kroków w kierunku poczucia własnej skuteczności.
Pierwszym z nich jest przesunięcie naszej koncentracji z porażki na sukces. Musisz go szukać. Spójrz na ludzi, których kochasz i pamiętaj czasy, kiedy byłeś z nich najbardziej dumny lub kiedy odnieśli sukces w swoim życiu. Spójrz na swoje życie i pamiętaj osobiste chwile sukcesu. Przejrzyj stare karty raportów lub projekty, które zachowałeś, ponieważ uzyskałeś świetną ocenę, lub komentarz, który zostawił Ci nauczyciel, sprawił, że poczułeś, że naprawdę osiągnąłeś coś wartego uwagi. Ważne jest, aby wyjść z funku poczucia, że wszystko, co próbujesz, może się nie powieść.
Poznaj swoje mocne strony i pasje i podziel się nimi ze światem. Czujesz, że straciłeś poczucie siebie tak całkowicie, że nie pamiętasz, czym one są? Możesz zapytać tych, których kochasz, co w tobie podziwiają i wierzyć, że twoje mocne strony są na początek. Ale twoje pasje wciąż są w tobie i czekają na ponowne wyniesienie na powierzchnię. Prosty sposób na rozpoczęcie tego dochodzenia, aby rozpocząć grę. Mam na myśli naprawdę zabawny w rzeczach, bądź kreatywny, i zacznij zadawać pytania. Moje ulubione zaczynają się od „Zastanawiam się...”
Czas przestać myśleć, że jesteś sam na świecie. Bez względu na to, jak samotny możesz się czuć, mogę zagwarantować, że nie jesteś. Znajdź swoje plemię, jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, a wiem, że poprą cię w twoich poszukiwaniach zachęcającymi słowami, nawet jeśli twoja wizja różni się od ich. Przestań słuchać i wierzyć w nie mówców i zacznij dostrajać się do swojej intuicji. W głębi duszy wiesz, do czego jesteś zdolny, twoje jelita wiedzą, teraz przekonaj też swój mózg.
Mamie Morrow wykonuje niesamowitą robotę w swoim przemówieniu TED, opisując sposoby, w jakie możemy poprawić naszą skuteczność siebie i jak ważna jest nasza zdolność do odniesienia sukcesu, mówi;
„Samoskuteczność to paliwo, które napędza zmiany.” - Mamie Morrow
3. Nie zobaczę zmian w moim życiu, więc jaki jest sens?
Pracując nad celem, naszą tendencją jest pragnienie natychmiastowej gratyfikacji za bardzo mały wysiłek. Kiedy polegamy na zewnętrznej aprobaty i uznaniu, ujawnia to przekonanie, że musimy zobaczyć, że wprowadza zmiany, jeśli tego nie robimy, nasze wysiłki nie działają. Żyjemy w takim społeczeństwie, w którym jesteśmy uwarunkowani, aby coraz bardziej chcieć natychmiastowej gratyfikacji. Wchodzimy na telefony, umieszczamy post w mediach społecznościowych i siedzimy tam, czekając, ile polubień lub komentarzy możemy uzyskać w reakcji na to, co właśnie zaprezentowaliśmy. Kiedy nie dajemy tej natychmiastowej satysfakcji, stajemy się wściekli i zniechęceni. Wierzymy, że jeśli nie otrzymujemy pochwał i uznania, nasze wysiłki nie działają.
Natychmiastowa gratyfikacjama miejsce, gdy staramy się uzyskać natychmiastowe rezultaty, aby spełnić pragnienie lub potrzebę. Chodzi o natychmiastową przyjemność. Nasze społeczeństwo zbyt mocno odżywia się tym podstawowym ludzkim instynktem. Fast food, zakupy, informacje, a nawet pieniądze można w dzisiejszych czasach zrobić jednym kliknięciem przycisku. Nasze gospodarki żywią się natychmiastową gratyfikacją. To pandemia, o którą wszyscy powinniśmy się martwić. Natychmiastowa gratyfikacja jest jedną z głównych przeszkód, po których pokonujemy jako jednostki, która przeszkadza nam w podejmowaniu jakichkolwiek działań.
„W szerszym obrazie, im bardziej przeceniamy natychmiastową gratyfikację, tym bardziej prawdopodobne jest, że będziemy odwróceni uwagę od długoterminowych, bardziej znaczących celów... nadmierne poleganie na zachowaniach natychmiastowej gratyfikacji może powodować problemy, zmieniając nasz mózg, odwracając uwagę od bardziej znaczących zajęć” Psychologia Dzisiaj
Niepewność i podwyższone emocje wywołane przez życie podczas pandemii to dwa skutki uboczne omawianej sytuacji, która wpływa na naszą potrzebę natychmiastowej satysfakcji.
Niepewność jest czynnikiem zwiększającym naszą potrzebę natychmiastowej satysfakcji, a jeśli nie żyjemy w bezprecedensowym czasie niepewności, nie znam na to żadnego słowa. Trudno przewidzieć i wyobrazić sobie przyszłość i naszą rolę w niej. Natychmiastowa gratyfikacja daje nam ten zastrzyk dopaminy, który pomaga nam przetrwać. Wielu z nas walczy o znalezienie źródeł, które dadzą nam ten hit dopaminy wymagany do zwiększenia poziomu szczęścia. Sięgamy więc po nasze urządzenia i zagłębiamy się w media społecznościowe i witryny zakupów online, takie jak amazon, aby dać nam ten hit.
Wielu z nas szuka natychmiastowej satysfakcji, która pomoże nam regulować emocjonalnie. Kiedy jesteśmy zdenerwowani, sięgamy po kufel lodów lub kufel piwa, mając nadzieję zagłuszyć je lub zmyć niewygodne uczucia. Ponownie, jeśli żyjemy w bardzo emocjonalnym okresie. Musimy więc być wyjątkowo sumienni, jeśli chodzi o to, jak potrzeba natychmiastowej gratyfikacji wpływa na nasze życie.
Powstanie wielu rzeczy, o które warto walczyć, zajęło tysiące lat. Rzym nie został zbudowany w jeden dzień i nie należy oczekiwać, że jego dekonstrukcja również zajmie jeden dzień. Nie żebyśmy kiedykolwiek chcieli zdekonstruować Rzym, ale rozumiesz mój punkt widzenia.
Jak przezwyciężyć nasze przekonanie, musimy mieć dowód, aby zobaczyć, że wiedza działa.
Opóźniona gratyfikacja jest rozwiązaniem natychmiastowej gratyfikacji. Robi coś, koncentrując się na długoterminowym zysku, bez natychmiastowego szukania nagrody. Chodzi o to, aby wiedzieć, czego chcesz i o co warto walczyć. Praktykowanie opóźnionej gratyfikacji wymaga determinacji, cierpliwości i mnóstwa wyobraźni. Tak, wyobraźnia.
„Wyobraźnia jest ważniejsza niż wiedza. Wiedza jest bowiem ograniczona, podczas gdy wyobraźnia obejmuje cały świat, stymulując postęp, rodząc ewolucję. Albert Einstein
Tworzenie i ustalanie długoterminowych celów i wiele razy może wymagać oderwania się od oglądania wyniku w swoim życiu, pamiętasz pomysł Rzymu?
Całe pojęcie myślenia siedmiu pokoleń. Możliwość wyobrażenia sobie owoców twojej pracy, ale przyszłe pokolenia, bez względu na to, jak daleko w tej linii, mogą dać ci poczucie spełnienia, ale masz wyobraźnię, aby móc to wyobrazić. Nie masz jasnego zrozumienia, jaki jest twój cel, ani długoterminowego planu, jak się tam dostać. Gorąco sugeruję marzenie na jawie jako dobry pierwszy krok.
Myślenie tylko o naszym życiu szkodzi nie tylko tym, którzy przychodzą za nami, ale i tym, którzy przyszli przed nami. Wielu z nas nie miałoby dziś praw i przywilejów, gdyby nie ludzie z przeszłości ciężko pracujący na rzecz lepszego życia dla nas dzisiaj. Praca i miłość, którą nam pokazali, nie musząc widzieć wyniku na własne oczy, są naprawdę inspirujące i upokarzające. Zapłać tę miłość do przodu.
„Twoja korona została kupiona i zapłacona, wszystko, co musisz zrobić, to ją założyć”. Maya Angelou
Nie pozwól, aby korona, którą ciężko pracowali twoi przodkowie, leżała na ziemi i została zapomniana. Walcz z chęcią natychmiastowej gratyfikacji. Daj sobie dar przerwy i jako pytanie, co jest naprawdę potrzebne w tej chwili, co jest warte mojego czasu i energii.
Podsumowując, jeśli nie wstaniemy, jeśli nie podejmiemy nawet najmniejszych kroków w kierunku uzdrowienia rzeczy, które nam się teraz prezentują. To powróci do stanu uśpienia i powstanie z jeszcze większą zemstą w nadchodzących latach. Poznaj swoje przeszkody uniemożliwiające realizację wizji lepszego świata. Ćwicz ich pokonywanie. Kroki dziecięce, możesz to zrobić. Wszyscy możemy.
Czy ktoś jeszcze uważa za ironiczne, że czytamy to w mediach społecznościowych? Na platformie, która karmi naszą potrzebę natychmiastowej gratyfikacji?
Właściwie myślę, że pandemia pokazała nam, że indywidualne działania MAJĄ znaczenie. Wystarczy spojrzeć, jak noszenie maseczek i dystans społeczny zrobiły różnicę.
Część o poczuciu własnej skuteczności naprawdę do mnie przemówiła. Często łapię się na myśleniu, że nie jestem wystarczająco zdolny, by dokonać prawdziwej zmiany.
Zgadzam się z punktem o natychmiastowej gratyfikacji jako ogromnym problemie. Staliśmy się tak uwarunkowani, by oczekiwać natychmiastowych rezultatów we wszystkim.