Czy rosnące uznanie dla różnorodnego piękna obali tradycyjny standard? Źródło obrazu: Jean Hailes
W sferze cyfrowej nasze postrzeganie piękna stało się strzępiącą się liną w bitwie New Age o ciągnięcie wojny. Biorąc Instagram za swoje pole gry, ugruntowany krąg celebrytów walczy z rosnącą liczbą ludzi używających swoich placów do promowania różnorodności piękna i świad omej konsumpcji.
Pytanie do tych, którzy obserwują, jak się rozwija, brzmi: kogo staną po stronie konsumentów?
Wpływ współczesnych mediów na standardy piękna
Dla tych, którzy żyją w tej epoce mediów społecznościowych, standard piękna to tylko wyszukiwanie, odświeżenie lub oddalenie od profilu. Dzieje się tak, jeśli nie jest już odciśnięty w naszych umysłach na tyle silnie, aby wykrzywić to, co widzimy w lustrze. Badacz społeczno-kulturowy, Savannah Greenfield, opisuje, w jaki sposób „wszechobecny zasięg” współczesnych mediów oznacza, że ideały piękna są przekazywane na większą skalę niż wcześniej.
Ten poszerzony zakres przekłada się na podwyższoną świadomość standardów, które implikują w dzisiejszej populacji. Oprócz tego „przekazywanie” tych ideałów staje się jeszcze bardziej śmiertelne dzięki ich zjednoczeniu z koncepcją stylu życia. W epoce, w której treści związane ze stylem życia i kultura influencerów stają się coraz bardziej rozpowszechnione, nasza ekspozycja na to, jak „powinniśmy” wyglądać, zyskuje ciągle obecną jakość.
Ale czym dokładnie jest influencer? I jak kultura influencerów kształtuje moje uczucia do siebie?
Wpływ kultury influencerów
Influencer to ewolucja archetypowej celebryty, która po raz pierwszy pojawiła się w reality show, takich jak Keeping up with the Kardashians i The Simple Life Paris Hilton. Magnetyzm influencera nie opiera się ani na talencie, ani na zasługach, ale na stylu życia - i dzięki programowaniu takiego kanału - diety, rutyny kosmetyczne i reżimy ćwiczeń bogatych i sławnych zaczęły przyciągnąć uwagę opinii publicznej i wpływać na zbiorowe myśl enie.
Istnieje pragnienie, jak zawsze, naśladowania tego, co projektowano jako „krok ponad resztą” — aby dopasować standardy wyznaczone przez ubóstwionych i elitarnych w naszym własnym życiu, aby nasze istnienie nie bledło w porównaniu. Ta przepaść między ubóstwami a ubóstwami powiększyła się dopiero wraz z wprowadzeniem mediów społecznościowych, gdzie życie celebrytów i wpływowych postaci jest dopracowywane do konsumpcji publicznej.
Przewijanie strony eksploracji na Instagramie przeniesie Cię na urodzinowe wakacje Kim Kardashian na Tahiti, gdzie pozuje w luksusowej willi, podczas gdy reszta populacji jest zamknięta w wyniku śmiertelnej pandemii. Przesuwanie w innym kierunku doprowadzi cię do Emily Ratajkowski, trzymając trzymiesięcznego syna z boku, aby odsłonić ciało supermodelki, które utrzymywała po porod zie.
Zobacz ten post na Instagramie
Post udostępniony przez Kim Kardashian West (@kimkardashian)
Jak mamy dopasować te obrazy doskonałości, luksusu, które jesteśmy stworzeni, aby konsumować na co dzień?
Co możemy rozpoznać jako rzeczywiste między tymi 1800 pikselami?
Nic dziwnego, że rozpowszechnienie mediów społecznościowych spowodowało wynalezienie oprogramowania takiego jak Facetune, w którym wyglądem osoby można manipulować, aby odzwierciedlał standard piękna, do którego został przywiązany.
Dlaczego przeciętny człowiek zdecydował się reklamować swoją rzeczywistość - swoją walkę o aklimatyzację do świata zdominowanego przez ograniczenia i szalejący wirus, pracę, którą podjęli, aby tonizować swoje ciało podczas wychowywania niemowlęcia - skoro dla nich wzorowano, że smakowitość zależy od bliskości doskonałości? Kiedy dowiedzą się, że jest to produkt końcowy, oderwany od krwi, potu i łez pobranych, aby się tam dostać, to jest standard, który należy spełnić?
Jak zauważają badacze społeczno-kulturowi, Tiggeman i McGill, przepaść między „ideałem” a „realistycznymi oczekiwaniami”, które można postawić ludziom, stale rośnie. Jest to napędzane tylko przez wpływowe wzorce do naśladowania, które odmawiają ujawnienia, co kryje się za ich doskonałymi or kiestracjami życia.
Jeśli weźmiemy pod uwagę, że są to liczby dominujące nie tylko w naszych mediach społecznościowych, ale także w reklamach, które nas otaczają codziennie, staje się jasne, dlaczego 1 na 4 dziewczyny w Wielkiej Brytanii uniknęły opuszczania domu z powodu obaw o swój wygląd. Zostaliśmy uwarunkowani do przekonania, że nasze naturalne pozory, zmieniające się emocje i zmieniające się życie są niewystarczające — że te nieatrakcyjne prawdy istnienia muszą zostać namalowane, że musimy nadać się do konsum pcji.
W klimacie, w którym 89% młodych ludzi odczuwa presję, by odzwierciedlać te paralony mediów społecznościowych, pojawia się następujące pytanie: Czy społeczeństwo jest w stanie wyzdrowieć z alienacji według standardów piękna?
Zmiana poprzez świadomą konsumpcję
Pionierzy ruchu świadomej konsumpcji twierdzą, że tak, postęp jest możliwy — ale zaczyna się od konfrontacji z rzeczywistościami naszego istnienia, które historia zniekształciła.
Czym jest świadoma konsumpcja? Świadoma konsumpcja to świadomość, że wiele z tego, co angażujemy się w Internecie, zostało wyprodukowanych do naszego oglądania. Aby świadomie konsumować, musimy przyznać, że to, co widzimy w Internecie, nie zostało stworzone dla nas jako jednostek, ale do działania pod kontrolą zbiorowego spojrzenia. Oznacza to, że większość treści wchodzących w obieg została wyprodukowana zgodnie z tymi samymi sztywnymi standardami piękna, do których my, konsumenci, czujemy presję, aby się dostosować — tworząc cykl, który utrzymuje wszystkich w pułapce.
Przedstawicielka ruchów pozytywnego nastawienia ciała i skóry, Joanna Kenny, używa swoich podpisów, aby przedstawić wnikliwy komentarz dotyczący tego toksycznego mechanizmu - budząc swoich zwolenników na zewnętrzne podstawy ich wstydu.
Zobacz ten post na Instagramie
Post udostępniony przez Joannę Kenny (@joannajkenny)
Przechodząc do profilu Kenny'ego, pierwszy podpis, z którym się spotkałem, brzmi:
„Przestań zawstydzić kobiety za coś, co czyni je ludźmi.”
Podoba mi się to. To konfrontacja, to frustrujące - to jest prawdziwe. Kenny jest kobietą, która dotarła do końca swojego wiązania ze szkodliwymi standardami piękna i teraz, używa tego, co kiedyś ją powstrzymywało, aby wzmacniać i edukować innych.
Duży nacisk kładzie się na osobisty wybór w kącie Internetu Kenny'ego, a nauczanie jej zwolenników uświadamiania sobie autonomii w stosunku do ich wyglądu jest powtarzającym się tematem.
Savannah Greenfield powtarza znaczenie tego pozytywnego wzoru do naśladowania w branży kosmetycznej. Greenfield stwierdza, że z powodu naszego częstego narażenia na nierealistyczne ideały wiele osób „akceptuje” te standardy jako własne i „internalizuje” swoją niezdolność do ich spełnienia. Kenny poważnie podchodzi do zmiany tego, jednak - i używa własnego ciała, aby zilustrować, że nie istniejemy po to, aby zaspokoić zewnętrzne oczekiwania, ale po to, aby doświadczyć życia.
Pod filmem przedstawiającym jej potężną, zwolnioną rozpórkę Kenny pisze:
„To jest moje ciało. Mam trzydzieści dwa lata. Nie jestem matką. Nie mam schorzenia. Mam zbilansowaną dietę. Nie piję ani nie palę. Mam cellulit, tłuszcz, owłosienie na ciele, rozstępy i widoczne pory”.
Zobacz ten post na Instagramie
Post udostępniony przez Joannę Kenny (@joannajkenny)
Odpowiedź Kenny'ego na żądania usprawiedliwienia, gdy waga, kształt, skóra lub owłosienie osoby nie są zgodne z oczekiwaniami społeczeństwa, jest surowa i niezachwiana. Kenny się nie wstydzi. Kenny nie jest unieruchomiony krytyką. Kenny ma uczciwość - jest wyzywająca i pryncypialna, torując drogę innym do zaakceptowania siebie bez wahania.
Czy nierealistyczne standardy urody przynoszą komuś korzyści?
Ale co z przeciwną stroną, czy rzucamy ich złoczyńcami w opowieści o odkupieniu społeczeństwa? Może nie. Kiedy myślimy o postaciach takich jak Kardashianie i dzisiejszy krąg najlepszych modeli na Instagramie, jesteśmy skłonni konceptualizować je oddzielnie od ich człowieczeństwa.
Jesteśmy zagruntowani, soczewkami rzuconymi zazdrością, goryczą i zastraszaniem, aby obwiniać tych ludzi za to, jak myślimy o sobie. Jeśli przestrzegają standardów, które uczą nas obrażać się naszym wyglądem, czy nie powinni być pociągnięci do jakiejś odpowiedzialności?
Savannah Greenfield twierdzi, że nasz gniew powinien być skoncentrowany na innym celu. Greenfield zauważa, że chociaż ci, którzy spełniają standardy społeczne, są w stanie „utrzymać pozytywne poglądy na siebie” na poziomie „świadomym”, ich tożsamość jest nadal zagrożona przez „nieświadome” wchłanianie ideałów piękna.
Oznacza to, że pojedyncze standardy piękna wpływają negatywnie na każdego, niezależnie od tego, czy dana osoba jest w stanie je utrwalić, czy nie.
Żyjemy w świecie zamieszkanym przez taką różnorodność, że oczekiwanie zgodności z jednym pojęciem piękna jest równie bezsensowne, jak szkodliwe. Przedstawiciele akceptacji w mediach społecznościowych kierują swoją świadomość tego faktu na zmianę możliwą do wprowadzenia i, dla tych, którzy są pod wpływem ich treści, uzdrawiają świat kwadrat po kwad racie.
Kiedy zostaniesz następnie kwestionowany przez twoje uczucia dotyczące twojego wyglądu, zwątpienie w siebie pojawią się na skrzydłach porównania, możesz zadać sobie pytanie:
„Komu służy to uczucie?”
Jeśli twoja odpowiedź nie kieruje cię z powrotem do siebie, właściciela własnego wyjątkowego piękna, może nadszedł czas, aby wyciągnąć pasek wyszukiwania i poszukać czegoś bardziej świadomego do konsumpcji.
Chciałam tylko zauważyć, że nawet treści Kenny, które są przeciwne standardom piękna, wciąż są filtrowane przez ekosystem Instagrama, który ma obsesję na punkcie piękna.
Ten artykuł skłonił mnie do przemyśleń na temat moich własnych nawyków w mediach społecznościowych. Spędzam godziny, przewijając idealne obrazy, nie kwestionując ich.
Porównanie reality TV i współczesnej kultury influencerów jest trafne. To tak, jakbyśmy nigdy nie wyciągnęli wniosków ze szkód, jakie te programy wyrządziły.
Ciekawy punkt o świadomej konsumpcji. Przestałam obserwować konta, które sprawiały, że czułam się ze sobą źle i to naprawdę pomogło mojemu zdrowiu psychicznemu.
Właściwie to myślę, że media społecznościowe pomogły zróżnicować standardy piękna. Teraz widzimy tak wiele różnych typów sylwetek i wyglądów, które są celebrowane.
Statystyka, że 1 na 4 dziewczyny w Wielkiej Brytanii unika wychodzenia z domu z powodu obaw o swój wygląd, jest absolutnie druzgocąca. Musimy się bardziej postarać jako społeczeństwo.
Ten artykuł naprawdę otworzył mi oczy na to, jak media społecznościowe kształtują nasze postrzeganie piękna. Nigdy nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo Kardashianki i inni influencerzy wpływają na nasze codzienne myśli o sobie.