Wiadomości i dziennikarstwo to zawody tak stare jak sama cywilizacja. Historia i ewolucja dziennikarstwa są fascynujące, zwłaszcza biorąc pod uwagę, z czego się teraz składa.
Dziennikarstwo i raportowanie wiadomości były historycznie wysoko reklamowanym zawodem uczciwości i honoru. Natomiast współczesne raportowanie wydaje się sprzeczne z opinią publiczną. Być może najgorsze jest to, że większość ogółu społeczeństwa jest błogo nieświadoma tego faktu i jest to cel owe.
Personalizacja kanałów informacyjnych, własność elitarnych mniejszości do środków masowego przekazu i szerząca się dezinformacja za pośrednictwem mediów społecznościowych sprawiły, że większość dzisiejszych źródeł wiadomości w najlepszym razie nie jest godna zaufania.
1. Personalizacja wiadomości
Według NiemanReports wiadomości, które widzisz w telefonie, komputerze, a nawet we własnych wyszukiwaniach Google, zostały dostosowane do Ciebie. Dostajesz informacje, które zostały określone przez algorytm w celu przyciągnięcia i przyciągnięcia Twojej uwagi.
Twoja historia wyszukiwania w Google, położenie geograficzne, dane demograficzne i inne są brane pod uwagę podczas wyszukiwania wiadomości. To, co widzisz, jest prawdopodobnie zupełnie inne niż to, co widzi ktoś inny, kto mieszka w całym kraju, kto jest inną rasą lub religią, lub siedzi po drugiej stronie przejścia politycznego.
W rezultacie dość łatwo jest znaleźć bańkę informacji, która potwierdza twoje uprzedzenia i potwierdza twoją osobistą opinię. Są one powszechnie określane jako „komory echa” i często wiążą się z dużym oporem lub całkowitym pominięciem przeciwnych informacji.
2. Media są własnością elitarnej mniejszości
W 1983 roku 90% mediów było własnością 50 różnych firm. Do 2012 roku 90% mediów było własnością 6 firm.
Te 6 firm głównie kontroluje to, co czytasz, oglądasz i słuchasz. Każdego dnia. Ma zastosowanie we wszystkich dziedzinach, niezależnie od twoich przekonań, uprzedzeń i polityki. Łatwo myśleć: „Cóż, wiem, że wiadomości, które widzę, są uzasadnione i nie próbują mnie oszukać”.
Co więcej, przyczynia się do prawdopodobieństwa, że ktoś odrzuci informacje z innego źródła, ponieważ nie pasują one do ich ulubionego serwisu informacyjnego. Niezależnie od tego, nawet jeśli „zdecydowałeś” uzyskać informacje z innego źródła, wybór ten jest również złudzeniem, biorąc pod uwagę fakt, że otrzymasz wszelkie informacje, które alternatywne źródło również chce cię nakarmić.
Pi@@ osenka Johna Mayera z 2006 roku „Waiting On The World To Change” przedstawiła ostrzegawczą opowieść w odniesieniu do tej iluzji. „Kiedy ufasz swojemu telewizorowi, dostajesz to, co dostajesz. Bo kiedy są właścicielami informacji, mogą je zgiąć, ile chcą. Uderzył gwóźdź w głowę.
Weźmy na przykład ten skrypt Sinclair Broadcasting. Powinno to dotyczyć każdego, kto go ogląda. Ten film ma 4,5 miliona wyświetleń i zajęło mi 10 minut, aby znaleźć go na YouTube, a jednocześnie musiałem przejrzeć relacje mediów głównego nurtu na temat tego dokładnie filmu.
3. Media społecznościowe są teraz źródłem wiadomości
Media społecznościowe zyskały na popularności w ciągu ostatniej dekady. Może to być fantastyczne narzędzie do łączenia się z bliskimi, udostępniania uroczych filmów ze zwierzętami domowymi i oderwania umysłu od codziennych stresorów.
Niestety, stał się również groźnym źródłem dezinformacji i bardzo łatwym sposobem rozpowszechniania błędów. Stworzono również boty - fałszywe konta, które nawet nie są prowadzone przez prawdziwych ludzi - które mogą łatwo rozpowszechniać dowolne informacje.
Tak wielu użytkowników Internetu i mediów społecznościowych pada ofiarą rozpowszechniania informacji, które mogły nawet nie pochodzić od prawdziwych użytkowników. Indiana University badał fałszywe wiadomości i media społecznościowe.
Tutaj również absolutnie odgrywa rolę komora echa; jeśli twoi przyjaciele i rodzina udostępniają coś na swoim koncie w mediach społecznościowych, łatwo uwierzyć, że to prawda. Dlaczego członek rodziny miałby szerzyć kłamstwa? Niestety, sam członek rodziny może być całkowicie nieświadomy, że rozpowszechnia również nieprawidłowe informacje.
Czy możemy pociągnąć źródła wiadomości do odpowiedzialności?
Jak możemy już ufać temu, co widzimy lub słyszymy? Cornell University ma kilka wskazówek, które mogą pomóc Ci lepiej zrozumieć, jakie informacje trawisz.
Niestety wydaje się, że obowiązkiem konsumentów jest decydowanie o tym, co jest dobrą informacją. Istnieje pewna nadzieja, z dostępnymi list ami bardziej wiarygodnych źródeł wiadomości, które nadal dostarczają faktycznych informacji. To trochę przygnębiające, że same te artykuły mogą wzbudzać wątpliwości u tych, którzy je czytają, ze wszystkich powodów, które teraz wymieniłem powyżej.
Miejmy nadzieję, że opinia publiczna będzie coraz bardziej świadoma tych problemów, co pozwoli nam zwalczać dezinformację i być bardziej prawdziwie poinformowaną ludnością.
Zacząłem/am korzystać ze stron internetowych sprawdzających wiarygodność mediów przed udostępnieniem czegokolwiek. Zajmuje to czas, ale wydaje się konieczne.
Szczególnie martwi mnie, jak to wpływa na dyskurs polityczny. Nie możemy prowadzić sensownych debat, jeśli nie możemy zgodzić się co do podstawowych faktów.
Ten artykuł uświadomił mi, dlaczego ja i mój wujek nigdy nie możemy się zgodzić w kwestiach związanych z wiadomościami. Dosłownie widzimy różne wersje rzeczywistości.
Zacząłem obserwować lokalnych niezależnych dziennikarzy. Może nie mają wyszukanych wartości produkcyjnych, ale przynajmniej nie są kontrolowani przez duże korporacje.
Problem botów w mediach społecznościowych jest poważniejszy, niż większość ludzi zdaje sobie sprawę. Nauczyłem się sprawdzać historię kont, zanim w cokolwiek uwierzę.
Efekt komory pogłosowej jest realny. Przetestowałem to, tworząc dwa różne profile z przeciwnymi poglądami politycznymi. Kanały informacyjne były zupełnie inne.
Zauważyłem, jak moi krewni udostępniają w mediach społecznościowych ewidentnie fałszywe wiadomości bez sprawdzania faktów. To staje się prawdziwym problemem.
Właściwie nie zgadzam się, że media społecznościowe są całkowicie złe dla wiadomości. Pomogły ujawnić historie, których tradycyjne media by nie poruszyły.
Przeraża mnie, jak wiadomości stały się tak spersonalizowane. Mój kanał informacyjny jest zupełnie inny niż mojego przyjaciela, mimo że mieszkamy w tym samym mieście.