Dlaczego pamiętanie o indiańskich liniach krwi nie oznacza, że ​​do nich należysz

Posiadanie linii rdzennych Amerykanów w twojej historii musi być uznane z szacunkiem.
Metis Sash and Violin
Źródło zdjęcia: rdzennych mieszkańców Kanady

Z dobrze i naprawdę otwartymi bramami na horroru i wielkość szkół mieszkalnych, czuję się jeszcze bardziej zmuszony do mówienia o intencji i trosce, które próbuję włożyć w moje dążenie do połączenia się z moim dziedzictwem Metis.

Mam wrażenie, że te bramy otwierają się dla wielu, którzy mają pochodzenie rdzennych Amerykanów, którzy chcą nagłych skoków w posiadanie i „stanie się” rdzennymi Amerykanami.

To, że masz linię krwi pokazującą, że pochodzisz z tych kultur, nie oznacza, że masz prawo twierdzić, że ta kultura jest własna. Jeśli nie przeżyłeś tego, doświadczyłeś tego, nie nauczyłeś się tego, nie byłeś w nim zanurzony, nie możesz nawet udawać, że to rozumiesz, zacząć głosić lub uczyć go jako części swojego życia.

Wraz ze zmartwychwstaniem wszystkich zranień, które miały miejsce podczas tworzenia tego kraju, nie tylko przez okropności szkół stacjonarnych, ale Kanada ustanowiła również nowe święto narodowe pod koniec tego miesiąca na rzecz Prawdy i Pojednania.

W ciągu ostatniego roku wielokrotnie pytano mnie, dlaczego zacząłem to zadanie i jak do niego podchodzę. Tak bardzo czułem, że nadszedł czas, aby napisać o własnej prawdzie w tej sprawie i o tym, jak angażuję się w dziedzictwo rdzennych Amerykanów mojej własnej rodziny.

Od kilku lat jestem w podróży, aby dowiedzieć się dokładnie dla mnie, co to znaczy być Metis, jak pojawia się i wyraża się w moim życiu. Metis wzięli część każdej kultury i połączyli je w coś wyjątkowego i własnego.

Biorę to ze sobą i idę z nim, próbując wymyślić własną unikalną mieszankę mojego macierzyńskiego i ojcowskiego dziedzictwa. Jak dotąd dla mnie oznacza to po prostu, że bycie Metis jest sposobem, który honoruje i łączy zarówno dziedzictwo mojej matki, jak i dziedzictwo mojego ojca. Tak to pokazuje w moim osobistym doświadczeniu.

Moje ojcowskie dziedzictwo było ukryte przez tak długi czas, jestem poszukiwaczem, jestem studentem i jestem otwarty na podróż. Przeglądanie mojego drzewa genealogicznego jest jak przeglądanie stron historii Kanady.

Jestem niezmiernie dumny, że widzę rodzime nazwiska i postacie historyczne, takie jak Peter Fiddler i Jean-Baptiste Lagemodière, oraz widzę daty już w połowie XVI wieku w Kanadzie z Filles du Roi. Jestem mniej więcej tak Kanadyjczykiem, jak to tylko możliwe, jeśli chodzi o ojcostwo. Dlaczego więc nie pobiegnę i nie dostanę karty Metis?

Zanim pójdę dalej, muszę zadać pytanie, jeśli chcesz uzyskać kartę statusu, czy możesz mi powiedzieć, dlaczego w ogóle ją chcesz? Czy to dlatego, że myślisz, że pomoże ci to zrobić takie rzeczy, jak pierwsze miejsce w kolejce lub zniżki na edukację? Co w ogóle robi dla Ciebie karta statusu? Co to przyniesie do twojego życia? Proszę, nie uciekaj i kup go, jeśli nie masz pojęcia, jaka jest odpowiedź na te pytania. Najpierw zrób myślenie i refleksję, a także badania, proszę.

Nie jest to nagroda, której należy szukać, ani klub, do którego należy dołączyć. Nadal mogę uhonorować moje brytyjskie i francuskie pochodzenie, uznając to, nie mam paszportu UE ani innego takiego znaku, który by to udowodnił, z pewnością mogę szanować moje europejskie korzenie na różne sposoby. To samo dotyczy każdej linii, więc proszę nie szukać karty statusu jako takiego dowodu. Wielu moich kuzynów, ciotek, wujków i innych członków rodziny ma swoje karty statusu Metis. Mogę udowodnić swój rodowód i zdobyć jeden, ale waham się.

Moja pierwsza myśl jest taka, że jeszcze na to nie zasłużyłam. Nie czuję, że chodziłem po butach Metis wystarczająco długo, aby zacząć ubiegać się lub posiadać to, co wiąże się z kartą statusu. Jest silna część mnie, która czuje, że muszę zostać zaproszona. Nie mogę się po prostu pojawić i odebrać.

Muszę się tego najpierw nauczyć, i to nie tylko w podręcznikach, tak jak robiłem z tytułu historii, ale na poziomie intymnym. Czułem się tak od lat przed ponownym otwarciem długo wepchniętych pod dywan, krępujących prawd otaczających nasze relacje z rdzennymi społecznościami.

Według mnie mój kodeks moralny mówi mi, że nie wiem wystarczająco dużo, aby z szacunkiem ubiegać się o status, dopóki nie wykonam pracy, dopóki naprawdę nie zrozumiem, nie uznam i nie zostanę bardziej zaproszony do społeczności, zamiast ubiegać się o status, ponieważ zakładam, że linie krwi wystarczą, aby pokazać, że do niej należę.

Uważam, że zdobycie karty statusu powinno być przywilejem, a nie uprawnieniem. Nie chcę używać tej karty i wyciągać jej, gdy jest to wygodne, kiedy pomoże mi to znaleźć pracę, pozwoli mi przeskakiwać pytania i pomaga mi zapłacić za edukację. Dostanę to, gdy będę wiedział, że wykonałem pracę, kiedy poczuję się częścią społeczności lub objęty przez nią. Nie wykorzystam tego, co naprawdę oznacza posiadanie statusu.

Ta część mojego dziedzictwa, podobnie jak wielu z rdzennymi Amerykanami, została utracona dla mojej rodziny. Dlaczego? Mówiąc najprościej, łatwiej było potępić niż zaakceptować i żyć.

Mój dziadek jest w 100% Metis na papierze, ale kiedy żył, jeśli zapytasz go, co zidentyfikował jako jego odpowiedź zawsze brzmiała: „Jestem Francuzem, nie należę do tych ludzi”. Mój dziadek urodził się i wychował w Oak Point, moja prababcia w St. Laurent.

Jeśli wiesz coś o dziedzictwie Metis lub historii Kanady, znasz Oak Point i St Laurent. St Laurent został założony przez lud Metis i jest jednym z niewielu miejsc, w których nadal mówi się Michif, język Metis.

Wiedząc o tym, mój dziadek był skłonny do piekła i zdeterminowany, by wyrzeźbić lepsze życie dla siebie, swoich dzieci i swoich wnuków. Jestem na tym przedmieściach, dobrze położonym, dobrze prosperującym życiem ze względu na ścieżkę, którą położył. Jestem i zawsze będę doceniał i wdzięczny za jego rolę w tym, jak znalazłem się tam, gdzie jestem.

Ale żeby zrobić to, co zrobił, czuł, że musi potępić kulturę swoich rodziców. I ostatecznie został stracony dla przyszłych pokoleń. Chcę go uhonorować, rozumiem i rozumiem, dlaczego ta część naszego rozumienia jego rodziców i dziadków została nam odcięta, czuję się też zmuszony szanować jego rodziców i dziadków. To nasza rodzinna historia i potrzebujemy wszystkich elementów, aby to kontynuować.


Jak można z szacunkiem łączyć się z rodzimym dziedzictwem, skoro sam nie jest związany ze społecznością lub kulturą?

Czytaj, badaj, ale co ważniejsze, weź udział. Nie było żadnych nagrań ani pisemnych zapisów o dużej mądrości lub sposobach ich kultury, wszystko było zrobione ustnie i wszystko było doświadczane. Zacznij od pojawienia się i uczestnicz w wydarzeniach. Wiele wydarzeń kulturalnych w Twojej okolicy jest otwartych dla publiczności.

Moim pierwszym krokiem było wzięcie udziału w spotkaniu zorganizowanym dla publiczności przez członków lokalnego Metis. Poszedłem na doroczne spotkanie starszych z jedynym celem słuchania i uczenia się. To było w 2019 roku. Jestem bardzo wdzięczny, że to zrobiłem, bo cóż covid, i pójdę ponownie, gdy nadarzy się okazja. Nie mogę się wszystkiego nauczyć tylko w jednej sesji, nikt nie może.

Nie idź z zamiarem infiltrowania lub dołączenia do kultury, ale aby się uczyć. Słuchaj uważnie, stanowczo i otwarcie jako uczeń. Opowiedz swoją historię, historie swojej rodziny tym, którzy chcą słuchać. Przekaż swoje zrozumienie, co to znaczy mieć linię krwi rdzennych Amerykanów, jak pojawia się ona w twoim życiu dzisiaj, lub jak zgubiła się w pęknięciach.

Najważniejsze jest uznanie, że dokumentacja potwierdzająca linie krwi nie jest przepustką do posiadania i przyłączania się do kultury. Jeśli chcesz szanować swoje linie krwi, musisz poznać ich historię, musisz być otwarty i szczery co do swoich intencji, i musisz okazywać szacunek w swojej podróży.

815
Save

Opinions and Perspectives

Twoja podróż pokazuje, jak ważna jest cierpliwość i szacunek w tym procesie.

7

To daje mi nowe ramy do myślenia o tożsamości kulturowej.

0

Połączenie między osobistymi i historycznymi historiami jest naprawdę znaczące.

4

Jestem wdzięczny/a za te wskazówki dotyczące odpowiedzialnego podejścia do eksploracji dziedzictwa.

6

Twoje przemyślane podejście do tego delikatnego tematu jest odświeżające.

0

Tak ważna perspektywa na łączenie się z utraconymi korzeniami kulturowymi.

8

To pomaga określić, jak podchodzić do badań nad dziedzictwem z szacunkiem.

4

Nacisk na odpowiedzialność ponad prawa jest naprawdę mocny.

7

Nigdy nie myślałem/łam o tym, jak roszczenie sobie tożsamości bez zrozumienia może być szkodliwe.

2

Twoja podróż pokazuje, jak złożone mogą być te pytania o tożsamość.

4

Skupienie się na nauce przed roszczeniami to bardzo ważne przesłanie.

6

To powinno być udostępnione każdemu, kto zaczyna badać swoje rdzenne pochodzenie.

6

Doceniam, jak równoważysz osobiste odkrycia z szacunkiem dla społeczności.

0

Historia twojego dziadka odzwierciedla tak wiele nieopowiedzianych historii w kanadyjskich rodzinach.

7

Kwestia tradycji ustnych kontra historii pisanej naprawdę dała mi do myślenia.

2

To daje mi nową perspektywę na podejście do własnych badań rodzinnych.

2

Nigdy nie zdawałem/łam sobie sprawy, jak wiele rodzin ma podobne historie o ukrytym rdzennym pochodzeniu.

3

Sugestia dotycząca uczestnictwa w wydarzeniach publicznych to bardzo praktyczna rada, jak uczyć się z szacunkiem.

4

To pomogło mi zrozumieć, dlaczego samo posiadanie przodków nie jest tym samym, co przynależność kulturowa.

0

Twoje podejście pokazuje prawdziwy szacunek zarówno dla historii twojej rodziny, jak i dla rdzennych społeczności.

8

Doceniam, że uznajesz złożoność ponownego łączenia się z utraconym dziedzictwem.

1

Równowaga między uhonorowaniem przodków a szanowaniem obecnych społeczności jest tak ważna.

2

To przypomina mi podróż odkrywania na nowo mojej własnej rodziny. To wymaga czasu i cierpliwości.

4

Twoja perspektywa na temat zasługiwania na status, a nie roszczenia go sobie, jest prowokująca do myślenia.

3

Nigdy nie brałem/am pod uwagę, że uzyskanie karty statusu bez zrozumienia kultury może być lekceważące.

7

Nacisk na więź ze społecznością, a nie tylko na więzy krwi, ma tak wiele sensu.

7

To interesujące, jak wiele rodzin ma podobne historie ukrytego lub zaprzeczonego rdzennego pochodzenia.

7

Dziękuję za poruszenie tego skomplikowanego tematu z takim niuansem i szacunkiem.

1

Zmierzyłem/am się z podobnymi pytaniami dotyczącymi mojego własnego dziedzictwa. To pomaga w pewnym stopniu to wyjaśnić.

2

Sugestia, aby najpierw uczestniczyć w wydarzeniach jako słuchacz, jest tak praktyczną i pełną szacunku radą.

6

Twoja podróż pokazuje, że ponowne łączenie się z dziedzictwem to proces długoterminowy, a nie szybkie roszczenie.

1

Nigdy nie pomyślałem/am o tym, że roszczenie sobie prawa do rdzennej tożsamości bez zrozumienia kultury może być szkodliwe.

8

Punkt o tym, że karty statusu nie są nagrodami ani żetonami, jest bardzo ważny. Chodzi o odpowiedzialność, a nie o korzyści.

2

To daje mi ramy do bardziej przemyślanego podejścia do własnych badań rodzinnych.

6

Doceniam, że uznajesz zarówno potrzebę uhonorowania wyborów twojego dziadka, jak i ponownego połączenia się z dziedzictwem, któremu, jak czuł, musiał zaprzeczyć.

1

Historia twojego dziadka pokazuje, jak złożone mogą być kwestie tożsamości na przestrzeni pokoleń.

6

Fragment o tradycjach ustnych jest kluczowy. Nie możemy się tego nauczyć tylko z książek i stron internetowych.

4

To delikatna równowaga między odzyskiwaniem utraconego dziedzictwa a szanowaniem obecnych społeczności.

7

Jako osoba, która niedawno otrzymała kartę statusu, żałuję, że nie przeczytałem/am tego wcześniej i nie poświęciłem/am więcej czasu na naukę.

2

Połączenie między historią Kanady a osobistymi historiami rodzinnymi naprawdę do mnie przemawia.

4

Chciałbym, żeby więcej osób przyjęło to przemyślane podejście, zamiast spieszyć się z roszczeniem do tożsamości rdzennego mieszkańca.

1

Twoje podejście pokazuje prawdziwy szacunek dla społeczności, jednocześnie uznając twoje własne dziedzictwo.

6

Nacisk na naukę przed roszczeniem jest tak ważny. Nie możemy po prostu zacząć uczyć innych o kulturze, której prawie nie znamy.

4

To przypomina mi rozmowy w mojej rodzinie o tym, czy ubiegać się o karty statusu. To nie jest prosta decyzja.

8

Widziałem zbyt wielu ludzi traktujących swoje rdzenne pochodzenie jak ciekawostkę, a nie poważną odpowiedzialność.

2

Historia o twoim dziadku naprawdę podkreśla, jak systemowy rasizm zmuszał ludzi do ukrywania swojej tożsamości.

2

Jako osoba, która dorastała odłączona od swojej kultury, doceniam wskazówki dotyczące tego, jak ponownie połączyć się z szacunkiem.

8

Rozumiem obie strony tej debaty. Nie jest łatwo znaleźć właściwą równowagę między roszczeniem a szacunkiem dla dziedzictwa.

4

To powinna być lektura obowiązkowa dla każdego, kto bada swoje rdzenne pochodzenie. Taka wyważona perspektywa.

5

Fragment o St. Laurent i zachowaniu języka Michif jest fascynujący. Nie miałem pojęcia o tej historii.

1

Właściwie nie zgadzam się z tym, że trzeba na to zasłużyć. To brzmi jak wewnętrzny wstyd.

3

Twoja podróż przypomina mi mój własny proces odkrywania moich korzeni. To złożona i emocjonalna praca.

8

Byłem na kilku rdzennych wydarzeniach kulturalnych i zawsze doceniałem, jak gościnni byli ludzie, kiedy przychodziłem się uczyć, zamiast zajmować przestrzeń.

3

Skutki szkół z internatem nadal wpływają na sposób, w jaki ludzie łączą się ze swoim dziedzictwem. Musimy uznać tę traumę.

5

Moja rodzina odkryła nasze korzenie Metysów dopiero w zeszłym roku. Ten artykuł pomaga mi zrozumieć, dlaczego musimy być cierpliwi w naszym podejściu.

8

Odświeżające jest widzieć kogoś, kto przyjmuje tak przemyślane podejście, zamiast po prostu rościć sobie prawa do tożsamości rdzennego mieszkańca na podstawie testu DNA.

0

Rada dotycząca uczestniczenia w wydarzeniach publicznych jako słuchacz, zamiast natychmiastowego dążenia do przynależności, jest naprawdę cenna.

6

Obawiam się, że zbyt duża kontrola dostępu może uniemożliwić znaczące pojednanie i uzdrowienie rodzin, które zostały odłączone od swojej kultury.

8

Uczciwość w kwestii naszych intencji i podejścia jest niezwykle ważna. Nie możemy cofnąć pokoleń separacji z dnia na dzień.

8

Jako osoba pracująca ze społecznościami rdzennymi, widzę wielu ludzi spieszących się do ubiegania się o status, nie rozumiejąc obowiązków, jakie się z tym wiążą.

7

Rozróżnienie między posiadaniem przodków a roszczeniem sobie przynależności kulturowej jest kluczowe. Procent krwi nie jest tym samym, co wiedza kulturowa.

4

Obecnie pracuję nad genealogią mojej rodziny i to daje mi ramy do respektowania naszych rdzennych powiązań.

4

Świetna uwaga na temat tradycji ustnych. Nie możemy uczyć się tylko z książek, musimy angażować się w życie społeczności.

3

Całkowicie rozumiem chęć bycia zaproszonym, ale czasami musimy sami zrobić pierwszy krok, zachowując szacunek.

4

Moja babcia została odebrana swojej społeczności jako dziecko. Czytanie tego pomaga mi zrozumieć, dlaczego ponowne łączenie się musi być przeprowadzane ostrożnie i z rozwagą.

3

To taka ważna dyskusja, zwłaszcza w kontekście zbliżającego się Dnia Prawdy i Pojednania. Potrzebujemy więcej tak szczerych rozmów.

1

Chociaż rozumiem to uczucie, obawiam się, że ta perspektywa może zrazić ludzi, którzy naprawdę chcą ponownie połączyć się ze swoim dziedzictwem.

0

Część o twoim dziadku identyfikującym się jako Francuz naprawdę trafiła do mnie. Moja rodzina zrobiła coś podobnego, twierdząc, że są po prostu Kanadyjczykami francuskimi.

4

Naprawdę doceniam sugestię dotyczącą uczestnictwa w publicznych wydarzeniach kulturalnych. To pełen szacunku sposób na naukę bez narzucania się.

6

To odzwierciedla rozmowy toczące się w mojej własnej rodzinie. Niedawno odkryliśmy nasze pochodzenie Metysów i zmagamy się z tym, jak je odpowiednio uhonorować.

3

Nacisk na uczenie się i słuchanie przed roszczeniami jest tak ważny. Nie możemy po prostu ogłosić się częścią kultury, w której nie żyliśmy.

6

Dziękuję za podzielenie się swoją osobistą podróżą. Obecnie badam moje własne powiązania rodzinne z St. Laurent i to dało mi dużo do myślenia.

0

Ciekawa lektura, ale nie jestem pewien, czy zgadzam się, że potrzebujemy pozwolenia, aby przyjąć nasze pochodzenie. Te podziały wydają się sprzeczne z uzdrawianiem.

2

Kwestia, że nie chodzi tylko o uzyskanie karty statusu dla korzyści, jest kluczowa. Widziałem zbyt wielu ludzi próbujących przypisać sobie tożsamość rdzennych mieszkańców tylko dla korzyści, nie rozumiejąc obowiązków, które się z tym wiążą.

6

Historia twojego dziadka o zaprzeczaniu swojemu dziedzictwu, aby zapewnić lepsze życie, naprawdę mnie poruszyła. Tak wiele rodzin ma podobne bolesne historie o ukrywaniu swojej tożsamości.

0

Nie zgadzam się z poglądem, że trzeba zasłużyć na swoje dziedzictwo. Jeśli masz linię krwi, to jest to część tego, kim jesteś, niezależnie od tego, czy dorastałeś w tej kulturze, czy nie.

2

To bardzo rezonuje z moimi własnymi doświadczeniami. Moja babcia była Metyską, ale nigdy o tym nie mówiła. Dopiero po jej śmierci dowiedziałem się o historii naszej rodziny ze starych dokumentów.

0

Bardzo doceniam tę przemyślaną perspektywę na temat łączenia się z dziedzictwem rdzennych mieszkańców. Jako osoba o podobnym pochodzeniu, często zmagałem się z tym, jak z szacunkiem uznać moje korzenie, nie przekraczając granic.

6

Get Free Access To Our Publishing Resources

Independent creators, thought-leaders, experts and individuals with unique perspectives use our free publishing tools to express themselves and create new ideas.

Start Writing