Podczas gdy George Romero jest często uznawany za tego, który dał początek zombie swoim filmem z 1968 r. Noc żywych trupów , zombie w rzeczywistości sięgają o wiele dalej i ich korzenie sięgają o wiele głębiej niż zwykła rozrywka. Zombie mają bogatą historię i nie cała jest przyjemna - w rzeczywistości wiele implikacji, które się z nią wiążą, nie jest - ale mimo to jest głęboko interesująca.
ft.com
Termin „Zombie” pochodzi z języków zachodnioafrykańskich
Uważa się, że współczesny termin „zombie” ma korzenie w języku Kongo, a także w języku Mitsogo z Gabonu; „nzambi” w języku Kongo oznacza „ducha zmarłego”, podczas gdy „ndzumbi” w języku Mitsogo oznacza „zwłoki”. Co istotne, oba te obszary były miejscami, do których europejscy handlarze niewolnikami transportowali schwytanych przez siebie tubylców na Antyle, zmuszając ich do pracy na plantacjach trzciny cukrowej.
„Zombie” zostało przeniesione do języka angielskiego przez Roberta Southeya
Robert Southey opublikował powieść w 1819 roku zatytułowaną A History of Brazil , w której użył słowa zombie, pisanego „zombi” bez E, aby odnieść się do bezmyślnych zwłok, które zostały ożywione. Jednak pisarz o nazwisku WB Seabrook twierdzi, że to on jest odpowiedzialny za spopularyzowanie tego terminu, używając go w swojej sensacyjnej opowieści o podróży na Haiti w 1927 roku: The Magic Island .
Niewolnicy byli zmuszani do przejścia na katolicyzm, ale nadal praktykowali własną religię
Haiti było kiedyś okupowane przez Francję i nazywano je St Domingue na cześć francuskiego Saint-Domingue. Francuskie prawo w tamtym czasie oznaczało, że niewolnicy musieli przejść na katolicyzm; jednak afrykańscy niewolnicy nadal praktykowali również własne religie, co doprowadziło do powstania nowych religii, które były mieszanką tradycji, np. Voodoo/Voodoo na Haiti, Obeah na Jamajce i Santeria na Kubie.
Voodoo łączyło zachodnioafrykański system wierzeń Voodoo z rzymskim katolicyzmem, zawierało również elementy tego, co zaczęto nazywać „czarną magią”, która obejmowała różne rytuały, takie jak tworzenie zombie. To była część religii, która najbardziej urzekła amerykańską publiczność i stała się wpływem na hollywoodzkie przedstawienie religii — choć jest tak wypaczona, że trudno ją rozpoznać w porównaniu z prawdziwym Voodoo.
Zombie są częścią voodoo
Ze względu na wpływ voodoo na Haiti, w kulturze haitańskiej istnieje wiele opowieści o zombie. Voodoo nakazuje, że ciała mogą zostać przywrócone do życia przez czarownika voodoo zwanego Bokor; w przeciwieństwie do tego, co przedstawiają media, te zombie nie są niebezpieczne ani kanibalistyczne. Zombie w opowieściach voodoo to ożywione ciała, które nie miały wolnej woli, były bezmyślnymi niewolnikami należącymi do Bokor, który je stworzył, posłusznymi żądaniom swojego stwórcy.
Bokorowie tworzą zombie za pomocą dusz
Bokor może stworzyć zombie, usuwając lub przejmując duszę swojej ofiary, niektóre historie twierdzą, że dzieje się to, gdy ofiara żyje, inne mówią, że proces zaczyna się po śmierci. Często mówiono, że akt zombifikacji był stosowany jako kara dla ofiary za czyny, które popełniła przeciwko Bokorowi, gdy żyła.
Bokorowie obezwładniali swoją ofiarę za pomocą proszku lub zaklęcia, które tłumiło jej tętno i oddech oraz obniżało temperaturę tak bardzo, że ofiara wydawała się martwa. Gdy ofiara została oficjalnie uznana za zmarłą i pochowana, Bokorowie wykopywali jej ciało; w wyniku tego procesu pamięć ofiary była wymazywana, pozostawiając ją jako bezmyślną skorupę, którą Bokorowie mogli wykorzystać jako niewolnika.
BBC podaje: „Zombi jest w istocie logicznym rezultatem życia niewolnika: pozbawionym woli, bez imienia, uwięzionym w zabójczej śmierci niekończącej się pracy”.
Tradycyjne cechy zombie
Tradycyjne zombie stworzone przez czarowników Voodoo potrafią zrozumieć tylko podstawowe polecenia i mają ograniczone słownictwo, komunikując się głównie za pomocą jęków i stęknięć. Są silniejsze od ludzi i nie reagują zbyt dobrze na bodźce, co czyni je praktycznie odpornymi na ból i wyczerpanie.
Są jednak powolni i niezdarni, wykonują nieskoordynowane, powtarzalne ruchy i prezentują stałe, puste wyrazy twarzy. Gdy człowiek staje się zombie, pozostaje w onirycznej transie i nie ma świadomości swojego stanu, jest uległy i wbrew tym, co widać w mediach — rzadko atakuje ludzi, chyba że nakaże mu kontrolujący ich Bokor. Jeśli/kiedy ich Bokor umrze, zombie mogą odzyskać wolność.
Rewolucja na Haiti rozpoczęła się w 1791 r.
Warunki życia niewolników w St. Domingue były tak okropne, a liczba ofiar śmiertelnych tak wysoka, że ostatecznie wybuchł bunt niewolników, który w 1791 r. obalił ich panów. W rezultacie kraj przemianowano na Haiti, a po wojnie rewolucyjnej, która trwała do 1804 r., stał się pierwszą niepodległą czarną republiką.
Jednak później kraj ten był konsekwentnie przedstawiany jako brutalny i przesądny, demonizowany przez europejskie imperia. Przez większość XIX wieku relacje twierdzące, że na Haiti miały miejsce rytuały czarnej magii, kanibalizm i ofiary z ludzi, były powszechne.
Ameryka okupowała Haiti w 1915 r.
Po tym, jak Ameryka zajęła Haiti w XX wieku, siły amerykańskie próbowały zniszczyć rodzimą religię Voodoo; jednakże to tylko ją wzmocniło. W tym samym czasie plotki o przemocy i rytualnych ofiarach itp. zaczęły koncentrować się wokół bytu zombie.
Co znamienne, w 1932 r., dwa lata przed zakończeniem okupacji Haiti przez Amerykę w 1934 r., wydano film White Zombie . Pokazywał on, że podczas gdy Ameryka miała zamiar zmodernizować to, co uważała za barbarzyński i prymitywny kraj, była pod wpływem tej samej kultury, którą chciała wytępić.
W amerykańskiej Pulp Fiction zombi zastąpiły duchy
W latach 20. i 30. XX wieku coraz powszechniejsze stawały się historie o wskrzeszaniu mściwych zmarłych. Podczas gdy wcześniej zmarli, którzy szukali zemsty w opowieściach, przybierali formy duchów i złowrogich duchów, teraz mieli fizyczne formy złożone z rozkładającego się ciała, które wydrapywały sobie drogę z grobów przez ziemię.
Jednak prawdziwe emocje nie towarzyszyły autorom magazynów grozy, lecz pisarzom, którzy twierdzili, że sami zetknęli się z zombie w prawdziwym świecie.
Pisarz W.B. Seabrook twierdził, że spotkał zombie na plantacji trzciny cukrowej
William Seabrook był dziennikarzem i pisarzem, a także okultystą i alkoholikiem, który napisał The Magic Island w 1927 r. o swojej podróży na Haiti. Czerpał przyjemność i ekscytację z odwiedzania krajów/kultur uważanych za „prymitywne”, takich jak Arabia i Afryka Zachodnia.
Kiedy odwiedził Haiti, nie tylko twierdził, że został opętany przez boga, ale także, że natknął się na zombie, o czym wspomina rozdział zatytułowany „Martwi mężczyźni pracujący na polach trzciny cukrowej”. Pewnej nocy pewien miejscowy zabrał Seabrooka na plantację Haitian-American Sugar Corporation, aby poznał „zombie” pracujące wówczas na polach.
„Poruszali się jak bydlęta, jak automaty. Oczy były najgorsze. Były naprawdę jak oczy martwego człowieka, nie ślepe, ale wpatrzone, nieskupione, niewidzące.” - WB Seabrook
Tak opisywał ich Seabrook, zanim dokonał ponownej oceny i ujawnił, że są to „zwykli, szaleni ludzie, idioci, zmuszeni do ciężkiej pracy w polu”. Rozdział ten stał się podstawą wcześniej wspomnianego filmu Biały Zombie .
Zora Neale Hurston wierzyła, że spotkała zombie w haitańskim szpitalu psychiatrycznym
Zanim wyjechała na Haiti, Zora Neale Hurston kształciła się na antropologa i przeprowadziła już badanie na temat Hoodoo w Nowym Orleanie, po czym udała się na Haiti z zamiarem zostania kapłanką voodoo. W swojej książce o Haiti Tell My Horse (1937) Hurston wyjaśnia, że „miała rzadką okazję zobaczyć i dotknąć autentycznego przypadku [zombie]”.
„Słuchałam łamanych dźwięków w jego gardle, a potem zrobiłam to, czego nikt inny jeszcze nie zrobił – sfotografowałam go.” – Zora Neale Hurston
Na zdjęciu była Felicia Felix-Mentor. Niedługo po tym, jak Hurston ją poznała, opuściła Haiti, twierdząc, że tajne stowarzyszenia voodoo zamierzają ją otruć.
Jak zombie i kultura haitańska są przedstawiane w filmach
Zombie stały się nieodłącznym elementem horroru, ale w przeciwieństwie do dzisiejszych czasów, gdzie są one kanibalistyczne i agresywne, wczesne filmy o zombie pokazywały je jako zwykłych ludzi, na których rzucono urok voodoo. Straszny był sam koncept przeobrażania się w zombie, a nie strach przed zjedzeniem przez nie.
„Podczas gdy pierwotne zombie jest potężną metaforą lęków przed niebiałymi Innymi i odwrotną kolonizacją, współczesne zombie w dużej mierze odzwierciedlają współczesne lęki przed utratą indywidualności, nadmiarem konsumpcyjnego kapitalizmu, degradacją środowiska, nadmiarem nauki i technologii oraz lękami przed globalnym terroryzmem (zwłaszcza nowszymi wersjami zombie po 11 września)” – David Paul Strohecker
Podczas gdy inne potwory mogą stać się przestarzałe w gatunku horroru, zombie są stale ożywiane, odzwierciedlając współczesne lęki i niepokoje. I chociaż lęki, które reprezentują zombie, wciąż się zmieniają i są na nowo wymyślane, same zombie zawsze będą miały swoje korzenie w haitańskiej kulturze i historii.
Czy ktoś jeszcze uważa za interesujące, że wczesne filmy o zombie skupiały się na strachu przed staniem się jednym z nich, a nie przed byciem przez nie zaatakowanym?
Prawda, i pomyśl o tym, jak to łączy się ze współczesnymi filmami o zombie, w których często snują się po centrach handlowych. Metafora po prostu przesunęła się z pracy niewolniczej na kulturę konsumpcyjną.
Masz rację co do ewolucji. Uważam za fascynujące, jak przeszły od bycia kontrolowanymi przez jednego Bokora do stania się tą bezmyślną hordą, którą widzimy dzisiaj.
Interesujące, jak zombie ewoluowały, aby odzwierciedlać różne społeczne lęki. Od niewolnictwa po konsumpcjonizm i terroryzm, są jak lustro naszych niepokojów.
Ten cytat o zombie jako logicznej konsekwencji niewolnictwa naprawdę mną wstrząsnął. Zmusza do myślenia o tym, jak horror często odzwierciedla prawdziwą historyczną traumę.
Nigdy nie zdawałem sobie sprawy, że istnieje tak duża różnica między tradycyjnymi haitańskimi zombie a współczesnymi wersjami filmowymi. Oryginalna koncepcja wydaje mi się o wiele bardziej przerażająca.
Fascynująca lektura. Sposób, w jaki Vodou zostało zdemonizowane przez europejskie imperia, pokazuje, jak niezrozumienie kulturowe może tworzyć trwałe stereotypy.