Ten cytat wyjaśnia mi mit w sposób, w jaki słowniki nie potrafią. Czy moja religia to mit, tylko kilka opowieści, które pomogą nam zrozumieć Boskość?
Joseph Campbell i Siła mitu z Billem Mo yersem wywarły ogromny wpływ na moje życie, oferując introspekcję na tematy, w które kiedyś ślepo wierzyłem.
Nakręcony na krótko przed śmiercią na ranczu Skywalker, jego nauki o podążaniu za twoją błogością i ponownej oceny doktryny religijnej były niczym innym jak objawieniem dla kogoś wychowanego w surowym katolicyzmie.
Mity próbują doprowadzić człowieka do poziomu świadomości, który jest duchowy. Campbell uważał, że religie były istotne w swoim czasie, ale utknęły w metaforze. Uważa, że potrzebujemy nowych mitów, aby nadążyć za stale ewoluującym społeczeństwem; metafory muszą zostać zaktualizowane dla nowej ery.
Joseph Campbell poświęcił swoje życie badaniu mitów i religii oraz tego, jak mogą nam one pomóc w naszym codziennym życiu. Był uczonym, który odwrócił się plecami od akademickiej chwały, aby przekazać swoje odkrycia masom w książkach takich jak Bohater z tysiącem twarzy, Ścieżki do błogości i seria Maski Boga. Jego twórczość zainspirowała pokolenia artystów; wśród nich George Lucas, The Grateful Dead oraz niezliczeni autorzy i scenarzy ści.
Od początku czasów człowiek próbował zrozumieć świat i jego miejsce w nim. Ale jak wyjaśnić to, co niewytłumaczalne, poznać nieznane? Campbell mówi, że mity są „wskazówkami” do „duchowego potencjału” istot ludzkich. Podczas gdy ludzie identyfikujący się z grupami religijnymi upadają w naszym społeczeństwie, nie oznacza to, że ludzkość przestała szukać duchowego spełnienia.
Wskazaniem jest... płaszczyzna bytu, która znajduje się za widzialną płaszczyzną i która w jakiś sposób wspiera tę widzialną, do której musimy się odnosić. Powiedziałbym, że to podstawowy temat całej mitologii.
-Joseph Campbell
Religia zawsze była sposobem na wyjaśnienie tego, co dzieje się po naszej śmierci, i jak prowadzić sensowne życie. Campbell mówi, że musimy przebić się przez pułap zorganizowanej religii, aby mieć osobistą relację z Bogiem.
Będąc pobożnym katolikiem, nigdy nie przyszło mi do głowy, aby mieć osobistą relację ze Stwórcą. Był tam na górze, a ja tu na dole (mając nadzieję, że kiedyś tam dotrę!)
Życie jest zawsze na krawędzi śmierci, zawsze i powinno się zabraknąć strachu i mieć odwagę życia. To jest zasadnicza inicjacja wszystkich heroicznych opowieści.
-Joseph Campbell
Campbell wierzył, że każdy z nas przeżywa podróż bohatera w naszym życiu. A sposobem na znalezienie tego jest podążanie za swoją błogością.
Lub, innymi słowy, kochaj to, co robisz i nigdy nie będziesz pracować ani jednego dnia w swoim życiu. Niezależnie od tego, czy czujesz chęć bycia mechanikiem, czy pianistą klasycznym, postępuj zgodnie z tym wezwaniem do najlepszego życia.
Znalezienie szczęścia jest, mówi Campbell, osobistą podróżą, którą wszyscy musimy podjąć. Szukajcie rzeczy, które was ekscytują i sprawiają radość. Zacznij tam. Przeszukaj wspomnienia z dzieciństwa w poszukiwaniu czasów, kiedy byłeś najszczęśliwszy. Co robiłeś?
Campbell opowiada historię swojego przyjaciela Carla Junga, jak w wieku średnim Jung zaczął się martwić, że nigdy nie znalazł szczęścia, więc wyruszył na kurs, aby ją znaleźć i spełnić. Po wielu poszukiwaniach i poszukiwaniach duszy przypomniał sobie, co uczyniło go najszczęśliwszym, gdy był dzieckiem - tworząc budynki z kamienia. Po czterdziestce zbudował Bollingen Tower nad jeziorem Zuryskim, swój dom aż do śmierci.
Musimy zrezygnować z życia, które zaplanowaliśmy, aby zaakceptować to, które na nas czeka.
Józefa Campbella
To nie znaczy, że podróż będzie łatwa. Cały świat powie ci, że nie możesz być tym, czego chcesz, ponieważ nie jest to praktyczne, nie zarobisz żadnych pieniędzy i musisz dorosnąć i znaleźć prawdziwą pracę, yada yada yada yada. Ale samo poruszanie się powoli w kierunku twojej błogości pozwoli cudom rozwinąć się, gdy wszechświat wspiera cię w two jej wizji.
„Nie jesteśmy w drodze do ocalenia świata, ale po to, by ratować siebie. Ale robiąc to, ratujesz świat. Wpływ życiowej osoby ożywia”.
Joseph Campbell
I to jest wisienka na torcie, będąc najlepszym sobą, ratujesz świat w sposób, w jaki tylko ty możesz zrobić. Twoje światło będzie latarnią dla innych, zachęcając ich do znalezienia swojego Świętego Graala, rzeczy, która oświetla ich duszę. Bycie swoim prawdziwym sobą jest aktem odwagi, który zachęca innych do robienia tego samego.
Jaskinia, do której boisz się wejść, zawiera skarb, którego szukasz.
Józefa Campbella
Patrząc wstecz przez historię, rytuały i mity pełnią wiele funkcji w społeczeństwie.
Obraz wczesnego człowieka na ścianach jaskini pokazywał, jak czcili zwierzę, które zabiły, opowiadając historie o gotowej ofierze zwierzęcia i jak podziękowaliby zwierzęciu, zanim je zjedzą. Eony później, Indianie amerykańscy mają ten sam rodzaj rytuałów i szacunku dla bawołów. Podczas gdy modlimy się, aby podziękować Bogu przed naszym posiłkiem, modlili się, aby podziękować zwierzęciu za jego ofiarę.
Życie żyje śmiercią i chociaż teraz jesteśmy z tego usunięci z powodu postępu cywilizacji, nadal jest to prawda. Zabijanie tych wspaniałych zwierząt było tak trudne dla psychiki plemienia, że stworzono rytuały i mity, aby uwolnić je od śmierci stworzeń i uspokoić bogów, aby mogli polować więcej w przyszłości. Krąg życia, rzeczywiście.
Przez całe życie Campbell znalazł wiele podobieństw w tematach i rytuałach różnych cywilizacji w poszukiwaniu odpowiedzi na temat Boga. Nazywa to Monomytem (jednym mitem) w takim stopniu, jak wszystkie mityczne historie z całego świata są tylko różnymi formami jednej chwalebnej historii.
Campbell ubolewa nad brakiem rytuałów w naszym dzisiejszym społeczeństwie, zwłaszcza dla chłopców, którzy stają się mężczyznami. Kobiety pełnią funkcję biologiczną, która pozwala im wiedzieć, że osiągnęły kobiecość i chodziły do chaty, aby medytować nad swoim podobieństwem do bogini ziemi i jej życi odajnej funkcji.
Chłopcy muszą jednak wykraczać poza swoje dzieciństwo w inny sposób. Plemiona tworzyły skomplikowane rytuały, aby im w tym pomóc, i chociaż często były surowe jak na dzisiejsze standardy, zamieniły je w funkcjonujących członków społeczeństwa, służących czymś większym niż oni sami.
Ponieważ nastolatkowie płci męskiej nie mają dziś takiego rytuału, Campbell uważa, że rezultatem jest niepokój i brutalna zbrodnia, która nęka miasta tymi młodymi mężczyznami oraz ich brak transformacji i mentoringu.
Podczas gdy mity są próbą poszukiwania sensu i łączenia się z boskością, pomagają nam również odnaleźć siebie i, jak mówi Campbell, doświadczenie bycia w pełni żywym. Rycerze Okrągłego Stołu i ich poszukiwania Świętego Graala są przykładem tego, czego mogą nas nauczyć mity: każdy człowiek musi opuścić pustkowie niespełnionego życia i szukać i znaleźć to, co go speł nia.
Przywilejem życia jest bycie tym, kim jesteś.
Joseph Campbell
Rycerze, podobnie jak my, muszą walczyć sami i muszą dotrzeć do miejsca bez strachu i pożądania, miejsca, w którym stać się tym, kim miałeś być. W ten sposób mity pomagają nam żyć pełnią życia.
Niektóre z jego pomysłów na temat ról płciowych i obrzędów inicjacyjnych wydają mi się nieco przestarzałe, chociaż rozumiem szerszy sens, który chce przekazać.
Wpływ Campbella na Gwiezdne Wojny jest niesamowity. Kiedy zrozumiesz jego koncepcję podróży bohatera, zobaczysz ją wszędzie we współczesnym opowiadaniu historii.
Porównanie starożytnych rytuałów łowieckich i współczesnych modlitw przed posiłkiem jest naprawdę wnikliwe. Pokazuje, jak zachowaliśmy podobne wzorce wdzięczności.
Właściwie to myślę, że źle rozumiesz, co Campbell miał na myśli, mówiąc o podążaniu za swoją pasją. Nie chodzi o porzucanie obowiązków, ale o znalezienie sensu w tym, co robisz.
Podążanie za swoją pasją brzmi świetnie w teorii, ale w rzeczywistości nie zawsze jest to praktyczne. Nie możemy wszyscy po prostu porzucić naszych obowiązków, aby gonić za marzeniami.
Uderzyła mnie ta część o nastolatkach, którym brakuje odpowiednich rytuałów inicjacyjnych. To wiele wyjaśnia w kwestii wyzwań, przed którymi stoi dzisiejsza młodzież.
Nie zgadzam się z podejściem Campbella do zorganizowanej religii. O ile osobista duchowość jest ważna, to jednak wspólne tradycje religijne i wspólnota mają wartość.
Na początku miałem problem z tą koncepcją, ale po przeczytaniu 'Bohatera o tysiącu twarzy' zacząłem dostrzegać, jak wszystkie te różne historie łączą się z uniwersalnymi ludzkimi doświadczeniami.
Idea, że potrzebujemy nowych mitów na współczesne czasy, naprawdę do mnie przemawia. Nasze społeczeństwo tak bardzo się zmieniło, a jednak często trzymamy się przestarzałych metafor.
Co za fascynująca perspektywa na temat twórczości Campbella. Zawsze intrygowało mnie, jak łączy on różne mity kulturowe i znajduje wspólne wątki w różnych cywilizacjach.