Cicha komuna

Jaki jest cel wspólnoty zmarłych we wspólnocie żywych?
What is the purpose of a community of the dead in the community of the living?
Zdjęcie: Sixteen Miles Out na Unsplash

Masz władzę nad swoim umysłem, a nie wydarzeniami zewnętrznymi. Uświadom sobie to, a znajdziesz siłę.

Marek Aureliusz

Często trudniejsze okoliczności mogą rozwikłać pożądany spokój, spokój, szacunek do samego siebie i poczucie wewnętrznej godności indywidualnej istoty ludzkiej, czy to trudny czas w pracy, śmierć w rodzinie, czy po prostu dzień maszerujący z jednego złego momentu do drugiego.

Poświęcam czas na zastanowienie się nad dojazdem do domu z pracy. Jestem opiekunem w pubie i bistro (oddzielne firmy pod tym samym parasolem i generalne wykonawstwo). Codziennie jeżdżę na rowerze do domu - na rowerze, a nie na motocyklu.

Zarówno ostatnia zmiana, jak i jazda rowerem do domu dają mi czas na zebranie się, mentalnie. Kołowrotki wędkarskie były wysyłane każdego dnia i zwijane na końcu - starając się nie robić z nich mieszania.

Z jakiegokolwiek splątanego splotu chaosu dnia, mogę zacząć rozumieć nadrzędność dnia, narrację. Wraz z dojrzałością w czasie pojawia się zrozumienie. Historia jest narzucona na dzień.

Pismo Jamesa Joyce'a było bardzo podobne. W którym spotykają się liczne sprzeczne głosy, bezstronnie, niekompletne i sformułowane w środowisku The Real - prawdziwie niekompletnym i częściowym. Biorę od niego wskazówkę na piśmie - przyjmuj inny punkt widzenia, na jednym poziomie, ale na poziomie meta-koncepcyjnym przyjmuj wiele punktów widzenia jednocześnie.

Ciekawa meta-konsystencja wychodzi z takiej struktury, wychodzi w takim piśmie. Zastosowanie różnych głosów narracyjnych daje poczucie mdłości. Głosy rozmazują się, chyba że przyjrzymy się bliżej, w piśmie pojawia się interesujący efekt.

Dojazd do domu przy cmentarzu uważam za pomocny w pisaniu. Zaglądam na nagrobki i rozważam liczne życia i liczbę myśli, które musiały przejść przez każdą osobę, której już nie ma.

W tym sensie rozważa się zmarłych jako żywych, podczas gdy przeżyte życie nie bierze już udziału w sztuce tego dramatycznego, małego miasteczka, w którym mieszkam, znajduję się, byłem domem, ale nie uważam za dom - ponieważ nigdzie nie ma dla mnie domu poza własnym umysłem.

Miejsce schronienia, pokoju i centralne źródło odpowiedzialności w kontroli poczucia spokoju i myśli. Praca w pubie wydaje się zupełnie inna niż świat dziennikarstwa czy pisania. To brutalna zabawa, ale w kontekście dorosłym lub bardziej dojrzałym - a może nie bardziej dojrzał ym.

Tak wiele dzieje się naraz, i kontekst, w którym ludzie piją, się wściekają, przychodzą do towarzystwa, spotykają się z lokalnym uniwersytetem na nieformalne spotkanie, wychodzą z przyjaciółmi, aby nadrobić zaległości, siedzą z żoną na dip wołowy i kufel piwa, wychodzą z dziewczynami, aby ponownie się połączyć i podzielić się historiami o rodzicach i związkach, i tak dalej, wszystko to się dzieje; tak bardzo, że może to być trochę oszałamiające. czasy do zobaczenia.

Ale, niezależnie od tego, istnieje ogólny sens, w którym liczne narracje, dla każdego indywidualnego obserwatora, są częścią większej bezsensownej całości, podczas gdy indywidualne znaczenia dla każdej części wydają się całkiem realne, więc dla wszystkich intencji i celu jest wystarczająco realne.

Umarli, którzy oddają tę żywą serię myśli — poprzez cmentarz lub masę ceremonialnych i upamiętnionych zwłok — jest w głębi sensie komuną. Widziałem to często od motocyklistów - prawdziwych „motocyklistów” - i płaczących starych i młodych z głównego nurtu Kanady.

Jest to przestrzeń wiecznie nieruchomych, niegdyś istniejących, które dają poczucie, w którym życie toczy się dalej, podczas gdy przeszłość nigdy nie odeszła całkowicie. Jest to sposób na powiedzenie: „Inni tu byli. Będziesz tutaj lub gdzieś w podobnym miejscu, w jakiejś nieznanej bliskiej przyszłości”.

Cmentarze, dla mnie, pozostają miejscami Morza. Społeczność zmarłych. Zgromadzenie upamiętnionych. Ograniczona kolekcja szczątków. Przeszłość utknęła jako zachowana teraźniejszość, 6 stóp poniżej.

Tak więc oznaczenia częściowo zapomnianych, ale nigdy do końca takich — na jakiś czas. Umarli stają się pomnikami pękniętych gobelinów na przestrzeni czasu z wypisanym imieniem, datą rozpoczęcia i datą zakończenia, a być może krótką, zamkniętą wiadomością: „Byli tu sekund ę temu”.

Seria narracyjnych osi czasowych częściowo pokrywa się ze sobą. To znaczy, że cmentarze nie są dla umarłych; są dla żywych. A umarli przez żywe znowu zbierają pozory życia.

Zmarli nigdy nie zginęli. Nic nigdy nie przestaje być całkowicie, dokładnie. Cmentarze są rzadką przestrzenią do refleksji i stanowią dla mnie nieruchomą komunę. Miejsce do wielokrotnego pogodzenia się z rzeczywistością śmierci i odnajdywania poczucia podstawy skały wiecznej w normalnym doświadczeniu przemijania i przemiany.

Tę podstawę skałową można zobaczyć w Prawdziwej Jaźni lub w podstawowym poczuciu tożsamości. Marek Aureliusz nie był wielkim filozofem ani idealnym człowiekiem. Był jednostką, która poprzez indywidualną walkę z własną jaźnią oraz cierpienia i presje świata zewnętrznego wytwarzała głęboką mądrość, intuicję na temat świata, spraw ludzkich i siebie samego.

W ramach tej intuicji i mądrości stał się wielką osobą, niezwykle cnotliwą, powściągliwą i przedstawiającą tę podstawę niezmiennej „władzy nad umysłem” — Prawdziwej Woli.

Ta wrażliwość cmentarzy jako miejsca refleksji, do odzyskania pożądanego przez większość „spokoju, spokoju, szacunku do siebie i poczucia wewnętrznej godności” czyni je miejscem odwiecznym dla wszystkich. Aby uhonorować zmarłych obecnością żywych, siebie, dajesz się w procesie, w uświadomieniu sobie śmierci, licznych głosów przemawiających z zewnątrz oraz częściowej, niekompletnej i niespójnej natury naszych indywidualnych natur i narracji w tym większym świecie.

Poczucie rozdzielczości osiada nad krajobrazem, umysłem.

643
Save

Opinions and Perspectives

Ten utwór oddaje tę uniwersalną potrzebę nadawania sensu naszym doświadczeniom.

4

Połączenie filozoficznego wglądu z codziennymi obserwacjami działa tak dobrze.

7

To niesamowite, ile sensu możemy znaleźć w prostych, codziennych doświadczeniach.

2

Sposób, w jaki autor opisuje zachowanie godności pośród chaosu, naprawdę do mnie przemawia.

8

Ten artykuł skłonił mnie do ponownego rozważenia moich własnych codziennych czynności.

6

Fascynujące, jak różni ludzie znajdują różne przestrzenie do refleksji.

5

Opis cmentarza jako komuny jest zarówno niepokojący, jak i piękny.

3

Uwielbiam, jak autor łączy starożytną mądrość z nowoczesnym życiem codziennym.

6

Ten utwór doskonale oddaje to uczucie zmierzchu między pracą a domem.

4

Naprawdę doceniam, jak autor znajduje sens, nie wymuszając go.

1

Idea wielu głosów narracyjnych przypomina mi, jak wszyscy widzimy rzeczy inaczej.

1

Rozumiem tę potrzebę codziennego resetu mentalnego. To takie ważne.

1

Sprawia, że chcę zwracać większą uwagę na te momenty pomiędzy w ciągu dnia.

5

Równowaga między chaosem a spokojem naprawdę rezonuje z moimi własnymi doświadczeniami.

2

Jest coś potężnego w znajdowaniu mądrości w codziennych czynnościach.

4

Doceniam, jak utwór uwzględnia bałagan życia, jednocześnie znajdując w nim sens.

1

Artykuł doskonale oddaje uczucie bycia sam na sam ze swoimi myślami.

6

Interesujące, jak autor znajduje inspirację do pisania w tak nieoczekiwanych miejscach.

7

Sposób, w jaki życie i śmierć splatają się w całym utworze, naprawdę daje do myślenia.

3

Czytanie tego sprawiło, że bardziej doceniam moje własne ciche chwile refleksji.

3

Zastanawiam się, czy autor nadal odnajduje ten sam spokój w tych momentach po latach.

5

Poczucie, że mamy władzę nad naszymi umysłami, ale nie nad wydarzeniami zewnętrznymi, wydaje się szczególnie istotne dzisiaj.

4

Uważam za pocieszające, jak autor opisuje śmierć jako nie będącą całkowitym końcem.

8

Nigdy nie myślałem o tym, że zarówno puby, jak i cmentarze służą jako miejsca spotkań dla historii.

3

Kontrast między tętniącym życiem pubem a cichym cmentarzem tworzy tak uderzający obraz.

6

To przypomina mi, jak ważne jest znalezienie własnych sposobów na przetwarzanie codziennych doświadczeń.

0

Idea Wspólnoty Ciszy jest potężna. Wszyscy potrzebujemy takich spokojnych przestrzeni w naszym życiu.

7

Podoba mi się, jak ten tekst łączy indywidualne historie z większą, bezsensowną całością, jednocześnie uznając obie perspektywy za ważne.

6

Rozumiem to uczucie, że nigdzie nie czujesz się jak w domu, poza własnym umysłem. To naprawdę trafiło w sedno.

1

Opis nagrobków jako połamanych gobelinów w czasie jest przepięknie poetycki.

3

Fascynujące, jak autor znajduje głębokie znaczenie w tak zwyczajnych momentach. Naprawdę skłania to do myślenia o własnych codziennych doświadczeniach.

3

Zastanawiam się, czy praca w nocy pomaga w tego rodzaju refleksji. Wszystko wydaje się bardziej kontemplacyjne po zmroku.

0

Część o motocyklistach i żałobnikach dzielących tę samą przestrzeń naprawdę mnie poruszyła. Śmierć naprawdę jest wielkim równouprawniaczem.

6

Czy ktoś jeszcze uważa za interesujące, jak autor łączy dziennikarstwo z pracą w pubie? Oba zajęcia polegają na zbieraniu historii na swój własny sposób.

7

Skłania mnie to do myślenia o moich własnych codziennych rutynach i o tym, jak mógłbym je lepiej wykorzystać do refleksji.

3

Metafora z kołowrotkiem wędkarskim naprawdę działa. Niektóre dni są dokładnie takie, jak próba rozplątania żyłki wędkarskiej.

0

Chciałbym, żeby więcej ludzi poświęcało czas na refleksję, tak jak tutaj. Wszyscy jesteśmy tak zajęci bieganiną, że zapominamy przetwarzać nasze doświadczenia.

3

Ten tekst pięknie oddaje, jak codzienne doświadczenia mogą prowadzić do głębszego zrozumienia, jeśli tylko zwrócimy na nie uwagę.

1

Nie rozumiesz sedna sprawy dotyczącej Marka Aureliusza. Autor twierdzi, że jego wielkość wynikała z jego zmagań, a nie z wrodzonego talentu filozoficznego.

8

Nie jestem pewien, czy zgadzam się z oceną, że Marek Aureliusz nie był wielkim filozofem. Jego spostrzeżenia wydają mi się całkiem głębokie.

3

Idea Prawdziwego Ja jako podłoża skalnego naprawdę do mnie przemawia. W całej tej zmianie potrzebujemy czegoś solidnego, czego możemy się trzymać.

0

Odświeżające jest czytanie czegoś, co porusza trudne tematy bez bycia pretensjonalnym. Osobisty akcent sprawia, że jest to zrozumiałe.

2

Zastanawiam się, czy autor zdecydował się pracować jako dozorca, aby mieć ten cichy czas na refleksję i pisanie.

7

Interesująca perspektywa na temat tego, że nic nigdy nie przestaje istnieć całkowicie. Sprawia, że inaczej myślę o tym, jak zachowujemy wspomnienia.

5

Opis atmosfery pubu wydaje się tak znajomy. Pracowałem jako kelner przez lata i całkowicie rozumiem ten piękny chaos.

0

Czy ktoś jeszcze czuje, że jazda rowerem do domu jest metaforą przetwarzania życia? Posuwanie się naprzód, jednocześnie zastanawiając się nad tym, co za nami.

8

Porównanie pubu i cmentarza jako miejsc opowiadania historii jest genialne. Oba miejsca kryją w sobie tak wiele nieopowiedzianych historii.

8

Uwielbiam, jak autor wplata styl pisania Joyce'a we własne doświadczenia. Wiele narracji i głosów naprawdę maluje żywy obraz.

4

Najbardziej uderzyło mnie to, że cmentarze są bardziej dla żywych niż dla umarłych. Nigdy wcześniej o tym w ten sposób nie myślałem.

4

Część o pracy w pubie naprawdę przykuła moją uwagę. Wszystkie te nakładające się historie i życia przecinające się w jednej przestrzeni, podobnie jak na cmentarzu, ale z żywymi duszami.

0

Właściwie nie zgadzam się z tym, że cmentarze są makabryczne. Mogą być niesamowicie spokojnymi miejscami. Często spaceruję po jednym w pobliżu mojego domu i uważam, że pomaga mi oczyścić umysł.

2

Czy tylko ja uważam, że codzienna jazda rowerem obok cmentarza jest trochę makabryczna? Rozumiem kąt filozoficzny, ale mimo wszystko...

0

Cytat Marka Aureliusza na początku doskonale wprowadza w temat. To niesamowite, jak aktualna pozostaje jego mądrość.

3

Doceniam, jak autor łączy ciszę cmentarzy z odnajdywaniem wewnętrznego spokoju. Kiedy odwiedzam grób mojej babci, często odczuwam to samo poczucie perspektywy na życie i śmierć.

5

Ten artykuł naprawdę do mnie przemawia. Zauważam, że sam szukam tych cichych chwil refleksji podczas dojazdów do pracy. Czasami codzienny chaos potrzebuje tej ciszy, aby wszystko nabrało sensu.

7

Get Free Access To Our Publishing Resources

Independent creators, thought-leaders, experts and individuals with unique perspectives use our free publishing tools to express themselves and create new ideas.

Start Writing