Sign up to see more
SignupAlready a member?
LoginBy continuing, you agree to Sociomix's Terms of Service, Privacy Policy
By continuing, you agree to Sociomix's Terms of Service, Privacy Policy
Mój terapeuta powiedział mi, że jestem alkoholikiem. To była dla mnie wiadomość! Piłem codziennie, tak jak moi rodzice i przyjaciele. Powiedziała, że już mnie nie widzi, dopóki nie pójdę do Anonimowych Alkoholików. Myślałem, że moje życie się skończyło, nigdy więcej nie będę się bawić i równie dobrze mógłbym dołączyć do klasztoru.
Oczywiście przestałem się z nią widywać; nikt mi nie mówi, co mam robić! Ale to skłoniło mnie do myślenia, a potem do pokoi AA. Później jej podziękowałem- było dokładnie to, czego potrzebowałem, ale nie tego, czego chciałem.
Już dawno przestałem się bawić alkoholem. To już nie było picie towarzyskie; Piłem co noc, dopóki nie zemdlałem. Ale to właśnie picie w ciemności przekonało mnie, że potrzebuję pomocy. Przerażające jest obudzić się i nie wiedzieć, co zrobiłeś poprzedniej nocy, zwłaszcza jako kobieta.
Wido@@ cznie, Miałem intensywną sesję makijażu z gejem i tańczyłem na barze półnago, i nadal nie mam pojęcia, jak straciłem swoją ulubioną szpilkę. Dlatego byłam gotowa wrzucić ręcznik.
Potem przyszedł gniew. Byłem wściekły na cały irlandzki wyścig, że zrobił mnie taki. Gdyby tylko mój tata miał do czynienia z alkoholizmem, szaleję, to by mi się nie przydarzyło. Dlaczego ja, żałowałem, to było takie niesprawiedliwe!
Dlaczego nie ja? Jeśli chodzi o choroby, jestem wdzięczny, że mogę pojawić się na spotkaniach jako mój lek, zamiast w szpitalu. Ale wyprzedzam siebie. Dużo czasu zajęło mi bycie wdzięcznym.
To żenujące być alkoholikiem, czyż nie byli to mężczyźni w trenczach, którzy mieszkali pod mostami? Nie mogłem nikomu powiedzieć, nawet mojej rodzinie. Ale nadal pojawiałem się na spotkaniach, zdeterminowany, aby nauczyć się pić jak dżentelmen, a potem kontynuować swoje życie.
Ale moje plany, jak to często robią, rozwikłały się, gdy zacząłem słuchać. Jak ci ludzie mogli się śmiać i bawić na spotkaniu AA? To wszystko jest takie POWAŻNE. W końcu mogłem odnieść się do tego, co mówią ludzie, ich uczuć i ich zmagań z tą niezrozumianą chorobą.
Zmiana zachowania nie jest łatwa, dlatego w programie jest mnóstwo wsparcia, które pomoże Ci przez to przejść. Ręczyłem i zachwycałem się moimi postrzeganymi nieszczęściami, a oni mówili mi, żebym wracał. Powiedziałem im, że są grupą głupców i nienawidzę przebywania w AA, i powiedzieli mi, żebym wracał. Byłem zazdrosny o wszystkich, którzy mogli pić, ale potem zdałem sobie sprawę, że nikt nie powstrzymuje mnie przed piciem, ale moje życie działało znacznie lepiej, kiedy tego nie zrobiłem.
Nigdy tak naprawdę nie rozumiałem, co oddziela mnie od zwykłych pijących. Pomyślałem, że gdybym mógł to zrozumieć, byłbym w stanie to pokonać. Denerwowałbym mojego współlokatora pytaniami: skąd wiedziałeś, kiedy nadszedł czas, aby przestać, zanim zwymiotowałeś? Mój korek był zepsuty i kiedy zacząłem, nie mogłem, nie chciałem przestać.
Byłem wymiotaczem. Publiczny wymiotacz w metrze, taksówkach i łazienkach nieznajomych. Wymiotowałbym tak mocno, że złamałem naczynia krwionośne w oczach. I nadal nie wiedziałem, że mam problem. Alkoholizm jest podstępny, zaskakujący i potężny.
Wkrótce zobaczyłem, że leczę moje podstawowe problemy ze zdrowiem psychicznym alkoholem. Piłem, aby złagodzić lęk i depresję, a bez mojego „lekarstwa” stało się gorzej. Piętno wokół alkoholizmu jest niczym w porównaniu z piętnem związanym ze zdrowiem psychicznym w tym kraju. Jestem wdzięczny, że znalazłem kilka leków, więc nie muszę już cierpieć. Zrobiłem tego dość.
Ale Sheila, mówisz, że to wszystko jest dla ciebie dobre i dobre, ale co z Bogiem? Nigdy tak naprawdę nie miałem z tym kłopotów, byłem wychowany jako katolik, mimo że musiałem kilka razy zwalniać mojego mściwego Boga, dopóki nie znalazłem łagodnego i kochającego Boga. Mam problem ze zorganizowaną religią i właśnie tam duchowość programu znowu mnie ratuje.
Możesz wybrać własną Siłę Wyższą lub użyć Grupy Pijaków jako swojego HP, dopóki nie znajdziesz takiej, która Ci odpowiada. Ci ludzie znaleźli rozwiązanie problemu picia. Nie miałem. Niektórzy ludzie stają się trzeźwi będąc ateistami. W pokojach AA panuje odświeżający brak osądu.
Przez rok unosiłem się na różowej chmurze, zanim mocno się rozbiłem. „Zaprzeczanie to nie tylko rzeka w Egipcie” było wielką linią, kiedy wszedłem do pokoi. Wtedy kroki, które ciągle odkładałem, stały się konieczne, jeśli nie chciałem nawrotu.
Są książki i seminaria dla „normów” do wykonywania Dwunastu Kroków. Jestem zachwycony tymi ludźmi. Mój sponsor powiedział mi: „Zrobisz je, gdy będziesz odczuwać wystarczający ból”. Prawdziwsze słowa nigdy nie zostały wypowiedziane. Ból wynika z konieczności stawienia czoła życiu bez maski alkoholu, która zakrywa twój dyskomfort i nieszczęście.
Ale chociaż skarżyłem się i ciągnąłem stopy przez cały proces, rezultatem jest życie wykraczające poza moje najśmielsze marzenia. Wolność od niewoli siebie, bycie pracownikiem wśród robotników i umiejętność realizowania moich marzeń zamiast po prostu fantazj ować o nich.
Naprawdę podobało mi się, że nikt nie był odpowiedzialny za AA. Mam duży problem z autorytetem; większość alkoholików to robi. Przeczytałem książkę o kwestionowaniu autorytetu, która naprawdę wprawiła moje majtki w niespodziankę. Uczęszczając do szkoły katolickiej przez dwanaście lat i byłem wychowywany przez surowych rodziców, ta książka mnie wyzwoliła. Religia była wpychana mi do gardła tak długo, jak tylko się wyprowadziłem, przestałem chodzić na Mszę św. i pomyślałem, że jeśli Bóg chce mieć ze mną związek, będzie musiał pukać. I chłopcze, kiedykolwiek zwrócił moją uwagę przez alkoholizm, jaki dał mi wallop.
Jestem teraz wdzięczny, że jestem alkoholikiem i cieszę się, że mogę oddać to, co zostało mi tak swobodnie dane. Mając dość niekorzystne wychowanie, jestem teraz w stanie rozwijać się w sposób, którego nie mogłem mieć przed programem. Mam stabilny związek, kwitnące możliwości kariery, i komfort w mojej skórze, który nigdy nie byłby możliwy bez programu.
Najlepszą częścią AA jest możliwość oddania go innym cierpiącym. Bycie alkoholikiem to gówniany sposób na przejście przez życie. Widzieć, jak ludzie „to rozumieją” i obserwować, jak zmienia się ich życie, „nie można przegapić”, jak mówi nieśmiertelne słowa Billa W., zawsze goniłem za szczęściem poza sobą, nigdy nie zdając sobie sprawy, że jest to praca wewnętrzna. Spokój i spokój ducha nie są czymś, co można kupić, ale są to najcenniejsze prezenty, jakie możesz sobie dać.
W@@ ciąż pamiętam dreszczyk emocji spacerowania ulicą we wczesnej trzeźwości, ciesząc się oszałamiającą architekturą miasta i pięknem natury. Zwykle nie mogłem funkcjonować wczesnym rankiem, a gdybym był, bolałaby mnie głowa z poprzedniej nocy i bez końca patrzyłbym na chodnik, przeglądając swoje nieszczęście. Dzisiaj mój świat jest o wiele większy i jaśniejszy, ponieważ nie kupiłem tego pierwszego drinka - ponieważ jest to pierwszy napój, który cię upije. Jeden jest za dużo, a tysiąc nigdy nie wystarczy.
Jak powiedział Szekspir: „Nic nie jest ani dobre, ani złe, ale myślenie tak czyni”. Nie pozwól, aby Twoje problemy Cię definiowały, wybierz życie w rozwiązaniu.
Podoba mi się, jak podkreślają, że wyzdrowienie jest osobistą podróżą.
Historie o urwanych filmach są przerażające, ale ważne, aby się nimi dzielić.
Część o wymiotowaniu w miejscach publicznych jest niepokojąco bliska.
Zastanawiam się, jak często obwinia się dziedzictwo rodzinne za alkoholizm.
Doceniam, jak uznają różne ścieżki do wyzdrowienia, dzieląc się jednocześnie własną
Mogę się odnieść do myślenia, że wszyscy pili w ten sposób. To przerażające, jak bardzo jest to znormalizowane
Interesujące, jak wspominają o używaniu Grupy Pijaków jako początkowej siły wyższej
Ich szczerość co do tego, że kroki są bolesne, ale warte wysiłku, jest ważna
Porównanie stygmatyzacji alkoholizmu i stygmatyzacji zdrowia psychicznego jest trafne
To przypomina mi moją własną podróż. Szczególnie część o początkowej złości
Nie jestem pewien/pewna, czy zgadzam się z perspektywą 'wdzięczny/wdzięczna za bycie alkoholikiem/alkoholiczką'
Uważam, że część o znalezieniu własnej wersji siły wyższej jest interesująca
Ludzie często zapominają, że alkoholizm dotyka również kobiety. Ważne, aby dzielić się tymi perspektywami
To naprawdę oddaje, jak bardzo czujesz się odizolowany, kiedy po raz pierwszy akceptujesz, że masz problem.
Stygmatyzacja alkoholizmu i zdrowia psychicznego jest nadal ogromnym problemem w społeczeństwie.
Rozumiem, skąd pochodzisz, ale AA uratowało mi życie, kiedy nic innego nie działało.
Fragment o 'normalnych' ludziach robiących 12 kroków mnie rozbawił. Po co ktoś miałby to robić dobrowolnie?
To odświeżające widzieć, jak ktoś tak otwarcie mówi o aspekcie zdrowia psychicznego alkoholizmu.
Przechodząc przez to samemu, część o zaprzeczeniu jest trafna. Naprawdę tego nie widzisz, dopóki nie jesteś gotowy.
Ich opis porannych spacerów w trzeźwości jest piękny. Pamiętam to uczucie ponownego odkrywania świata.
Część o kwestionowaniu autorytetów naprawdę do mnie przemawia. Ja też miałem problemy z zorganizowaną religią.
Nie zgadzam się z tym, że AA jest potrzebne. Istnieją inne ścieżki do wyzdrowienia, które działają równie dobrze.
To zdanie o tym, że jeden to za dużo, a tysiąc to za mało, naprawdę do mnie przemawia.
Historie o urwanych filmach są przerażające, ale ważne, żeby się nimi dzielić. Musimy więcej mówić o tym, jak to jest niebezpieczne.
Nigdy nie myślałem o alkoholizmie jako o lepszej chorobie niż inne, ale mają interesujący punkt widzenia na temat spotkań vs. szpitale.
Różowe chmury, o których wspomnieli, są bardzo realne. Pierwszy rok trzeźwości był niesamowity, a potem uderzyła rzeczywistość.
Doceniam, jak szczerze mówią o publicznych wymiotach. Mnie też to się zdarzało, aż wstyd o tym teraz myśleć.
Ta historia wydaje mi się trochę moralizatorska. Nie każdy potrzebuje AA, żeby wytrzeźwieć.
Czy ktoś jeszcze uważa za interesujące, jak wspominają o używaniu alkoholu do leczenia problemów ze zdrowiem psychicznym? Myślę, że jest to bardziej powszechne, niż ludzie zdają sobie sprawę.
Komentarz o Irlandczykach mnie rozbawił. Przez lata obwiniałem za to swoje szkockie pochodzenie!
Ich doświadczenia z terapeutą są tak podobne do moich. Ja też na początku nie chciałem uwierzyć, że mam problem.
Naprawdę się z tym utożsamiam. Część o budzeniu się i niepamiętaniu, co się stało poprzedniej nocy, jest mi bliska.