Bo Pan, twój Bóg, jest tym, który idzie z tobą, aby walczyć za ciebie z twoimi wrogami, aby cię zbawić.
Biblia (wersja króla Jakuba) Powtórzone Prawo 20:4
Duszo chrześcijańska, oto jest siła twojego zbawienia; tutaj jest przyczyna twojej wolności; oto cena Twojego odkupienia. Byłeś jeńcem, ale zostałeś odkupiony; byłeś niewolnikiem, ale [przez Niego] zostałeś uwolniony. I tak, na wygnaniu, zostajesz sprowadzony do domu; zagubiony, jesteś odzyskany, a martwy, zostajesz przywrócony do życia. To pozwala twojemu sercu posmakować, o człowieku, to niech ssie, to niech połyka, podczas gdy usta twoje otrzymują Ciało i Krew Twojego Odkupiciela. W obecnym życiu uczyńcie z tego chlebem codziennym, waszym pokarmem, waszym wsparciem w pielgrzymce. Bo przez to, to i nic innego, pozostajecie w Chrystusie, a Chrystus w sobie, a w przyszłym życiu wasza radość będzie pełna.
Anselm z Canterbury
A kto pragnie innej religii niż islam, nigdy nie zostanie przyjęte od niego, a on będzie wśród przegranych w życiu ostatecznym.
Rozdział Koranu (3) sūrat āl ḥim'rān (Rodzina Imrāna); Sura 3:85
Zbawienie dotyczy sprzężenia między sytuacją awaryjną a ratunkiem przed wspomnianą sytuacją kryzysową. Naturalny dyskurs transcendentalistycznych obrazów religijnych, języków, metafor, tekstów i postaci jest zbawienie u podstaw. Na świecie istnieje problem, w tym w naturze ludzkiej. Istnieje rozwiązanie tego problemu istniejącego na świecie. Można dokonać wyboru, aby rozwiązać ten problem lub nie.
Jeśli wybierzemy drogę do rozwiązania, wówczas zbawienie dla jednostki lub jakiegoś większego celu, np. misji Bożej, może zostać osiągnięte w sposób ostateczny. Nagrody mogą być zbierane dla walczącego ascetycznego spirytystę w jakimś metafizycznym celu poprzez ponowne spotkanie z Bogiem, z Bogiem, z aniołami, z Brahmanem, z Allahem, ze Stwórcą lub... z czymś.
Bezcielesny aspekt istoty ludzkiej stoi jako przesłanka stojąca za tymi argumentami jako kamień węgielny lub fundamentalny element, ponieważ ludzki duch lub dusza są uważane za coś wiecznego, nigdy nie przestaje istnieć.
Ustanie procesów fizjologicznych ciała nie kończy duszy w tym poglądzie. Pojęcie to sugeruje, że fizyczność ciała wiąże się z pewną metafizycznością duszy. Podział fizyczno-metafiz yczny wydaje się niejasny.
W tym sensie wszystkie wytworzone przepisy praw naukowych wywołują ideę fizycznego jako idei bezsensownej, która staje się jedną ideą, podczas gdy metafizyka nie wydaje się nigdzie w formułach.
Większość sformułowań dotyczących metafizyki praw natury określa jakiś język wyższego rzędu lub konstrukcję matematyczną, aby zamknąć kosmos. To wydaje się fałszywe. Prawa opisują tendencje działania wszechświata wewnętrznie, a nie zewnętrznie, jak w deskryptorach zdarzają się wewnętrznie i nie pochodzą z zewnątrz. To rezygnuje z metafizyki prawie całej tkaniny.
Ta metafizyczność duszy staje się problematyczna na tym poziomie. Podobnie dusza wydaje się być problemem, ponieważ cała tkanina kosmosu wydaje się rozsądnie opisana bez niej. Niepotrzebne założenie w opisowym argumencie o wszechświecie staje się nieoszczędne, a więc nie potrzebne.
Możesz go dodać, jeśli chcesz, ale nic nie dodajesz, gdy widzisz problem. Fizyczne wydaje się samoograniczeniem materiału, a materiał wydaje się samogranicą tego, co naturalne, podczas gdy naturalne wydaje się samoograniczeniem tego, co informacyjne, oznacza prostą różnicę w częściach składowych między jednym stanem przy T=0 a innym stanem przy T=1. Suma różnicy między stanem czasowym 1 a stanem czasowym 2, Σ {T1-T2}, odpowiada informacjom zawartym w zmianie stanu.
Dodatkowa objętość czasoprzestrzenna do przechowywania duszy byłaby problematyczna, w tym związane z nią właściwości energetyczne. Na innym poziomie analizy treść informacyjna w tym, co istnieje, wymagałaby więcej informacji dla istnienia miliardów dusz.
Co bardziej problematyczne, roszczenia do tych dusz, tradycyjnie tak zwane, wymagają sformułowania boskiego architekta, który na tej podstawie byłby całkowicie marnotrawny dla świętej istoty — z definicji niedoskonałej.
Nie myl mnie, wierzę w dusze, jak stwierdzono w „Soul Ensoulment - Nie mam duszy, ale jestem duszą”. Potrzebują odpowiedniego kadrowania. Jeśli chodzi o problem lub problemy, jakie były, zbawienie pozostaje fundamentem większości głównych religii. Problem istnieje. Potrzebujesz zbawienia od tego, np. jako grzesznik i tak dalej.
Pozostają pytania dotyczące przetrwania pojęcia duszy w sposób transcendentalistyczny. Dziedzina teologii zajmująca się tym nazywa się soteriologią. Albo rytuały i ceremonie mogą kogoś uratować, indywidualne wysiłki lub pomoc „z góry” może to zrobić.
Jeśli dana osoba, a jeśli problem dla osoby, to nieuchronnie czeka na nich zbawienie, jeśli wybierze właściwą drogę. Proponuje to wszelkiego rodzaju systemy religijne. W Ameryce Północnej widzimy przewagę chrześcijaństwa i jego zbawienie przez uczynki, przez wiarę, przez ofiarę Chrystusa na krzyżu.
W regionie Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej widzimy islam. Zbawienie poprzez poddanie się Bożej Woli Allaha, a zbawienie udzielone tylko na łasce Allaha. Nie ma innego wyjścia. Biorąc pod uwagę globalną demografię wyznawców religijnych, zwłaszcza w religiach Abrahamowych, możemy to znaleźć w kontekście połowy populacji planety.
Soteriologia, naprawdę, jest sednem, na którym opiera się globalna ideologia. Ludzie pragną życia po życiu fizycznym. Chcą uciec z ciała. Wierzą w naiwną, metafizyczną duszę. Chcą oszukiwać losy, naturę i jej prawa.
Jednak tutaj istniejemy, jak piana na kamieniu rzuconym w wieczność pływającym samotnie, razem, jak to zostało ekstrapolowane przez współczesne badania narracji biblijnych, zwłaszcza profesor Francesca Stavrakopoulou, prawdopodobnie bardzo niewiele jest faktycznych. Można by bezpiecznie twierdzić o nadprzyrodzonych twierdzeniach innych tradycji religijnych.
Argumenty soteriologiczne za tymi wyznaniami opierają się na nieuzasadnionych pewnościach bez odpowiedniego uzasadnienia. Święte teksty muszą być prawdziwe. Boskie postacie muszą być natchnione przez Boga, nawet wykonane z jakiejś boskiej esencji lub substancji. Grzech musi być rzeczywisty.
G@@ rzech w Biblii obejmuje dumę, chciwość, pożądanie, zazdrość, obżarstwo, gniew i leniwość. Hamartiologia to nauka o grzechu. Jego pochodzenie, wpływ na życie, i na własne życie pozagrobowe. Grzechy te, w języku teologii, stają się odkupione, jak w ekspiacji lub oczyszczeniu grzechów.
Łaska jest przekazywana, jak w przyznaniu lub czymś udzielonym. Grzech jest zakryty lub oczyszczony; łaska jest przekazywana lub udzielana nowo narodzonemu chrześcijaninowi, jako przykład. Taka jest idea odkupienia na krzyżu. Soteriologia, hamartiologia, ekspansja, impartacja i odkupienie, i tak dalej, wszystkie biblijne bezpośrednie twierdzenia lub pozabiblijne interpretacje.
Grzech jest aktem obraźliwym przeciwko Bogu. Te wykroczenia przeciwko Bogu są liczone i oznaczane przeciwko człowiekowi i niszczą jego duszę, w sposób mówienia. W tym kontekście ofiara Boga na krzyżu odbawia grzechy ludzkości łaską Chrystusa.
Jeszcze raz, wszystkie są oparte na twierdzeniach tego tekstu.
Bóg z pewnością utrudniał zbawienie dzięki tak bogatemu leksykonowi i zagmatwanej strukturze. Mówiąc poważniej, jeśli przesłanki, na których opierają się teologie, staną się przedmiotem obfitego braku potwierdzenia lub pozornego systematycznego wirtualnego odrzucenia bez dowodów potwierdzających przez dziesięciolecia, to raczej oczywistym, wstępnym wnioskiem — dotychczas i bardziej rozsądnym — byłoby odrzucenie ich empiryki lub twierdzeń do prawdy.
Ponadto, wraz z odrzuceniem takich podstaw, roszczenia w ramach soteriologii stają się warunkowo przedmiotem takiej kontroli. Żadnej prawdziwości twierdzeń tekstowych ani nadnaturalistycznej historyczności; dlatego nie ma koniecznego Boga w tak pisanej formie, żaden Jeszua jako zbawiciel, żaden krzyż jako narzędzie odkupieńcze, żaden grzech, przed którym trzeba zbawić, więc nie ma soteriologii dla połowy światowej populacji. To nie jest impartacja czy ekspiacja, ale fabrykacja.
Co dzieje się z soteriologią w tych ramach? Znika. Naturalistyczna i cyfrowa filozofia świata ma miejsce teraz. Pozostają jednak pytania dotyczące bogactwa krajobrazu teologicznego. Po pierwsze, umiera. Dla dwóch, astrologia kontynuuje również swój marsz fantazji i zachowuje bogatą, złożoną strukturę wewnętrzną odłączoną również od rzeczywistości.
Teologia trwa w taki sposób, jak w astrologii. To już nie ma znaczenia. To tylko kwestia rozegrania wielowiekowej gry końcowej. Być może, mając przed sobą to, co naturalne, i informacyjne w nas, nasze opcje polegają na wiedzy o naszych rozwiniętych zdolnościach i ograniczeniach.
Te możliwości i granice wyznaczają funkcjonalność i struktury ludzkiego organizmu. Nasze zdolności poznawcze również mieszczą się w tym zakresie. W ten sposób jedynym grzechem nie jest grzech, podczas gdy funkcjonalne, cywilizowane życie ludzkie wymaga wychowania umysłu, treningu ciała i kondycjonowania serca. Nasze rozwinięte napędy mogą czasami temu przeciwdziałać.
W tym świetle nie potrzebujemy ocalenia z zewnętrznego źródła, ale potrzebujemy zrozumienia naszego rozwiniętego ja i konieczności adaptacji do nowoczesnego społeczeństwa. Oznacza to z kolei, że jedyną drogą naprzód dla soteriologii jest kierowana na siebie, aby uratować siebie i innych przed samym sobą.
Uzależnienia od narkotyków, złe nawyki higieniczne, brak wykształcenia, słabe uznanie, niewrażliwość międzykulturowa, złe odżywianie, brak jasności w piśmie i mowie, i tym podobne, to sprowadza się do „grzechów” lub złych zachowań i psychologii w większości kontekstów społecznych dla cywilizowanego człowieka.
Soteriologia w tym sensie staje się autosoteriologią założoną w naukach przyrodniczych i ewoluującą do różnych smaków cywilizowanej wrażliwości w ramach uniwersalistycznej etyki indywidualnej odpowiedzialności związanej ze świadomością społeczną i odpowiedzialnością.
Wraz z tym umiera soteriologia, a wraz z nią teologia, a wolnomyśliwy marsz świeckich trwa szybko z autosoteriologią jako przewodnikiem.
Interesujące, jak artykuł przedstawia zbawienie jako zasadniczo samodoskonalenie. Zastanawiam się, jak koncepcje religijne mogą ewoluować w świeckiej epoce.
Czy ktoś jeszcze zauważył, jak artykuł utożsamia grzechy w zasadzie tylko ze złymi nawykami i kiepskimi wyborami życiowymi? Wydaje się to uproszczeniem złożonych kwestii moralnych.
Właściwie myślę, że artykuł trafnie porusza kwestię oszczędności. Po co dodawać nadprzyrodzone wyjaśnienia, skoro wystarczą naturalne? Brzytwa Ockhama i wszystko, co z tym związane.
Odrzucenie koncepcji metafizycznych wydaje mi się trochę pochopne. Tylko dlatego, że czegoś nie możemy zmierzyć, nie oznacza, że to nie istnieje. Wciąż jest tak wiele, czego nie rozumiemy o świadomości i rzeczywistości.
Ten artykuł naprawdę rezonuje z moją podróżą z dala od zorganizowanej religii. Znalazłem więcej spokoju w wzięciu odpowiedzialności za swój własny rozwój, zamiast czekać na boskie zbawienie.
Mam trudności ze zrozumieniem, jak autosoteriologia działałaby w praktyce. Jeśli po prostu zbawiamy sami siebie, jaka jest motywacja? Tradycyjna religia zapewnia jasny cel i wytyczne.
Połączenie psychologii ewolucyjnej i współczesnej etyki jest naprawdę interesujące. Zastanawiam się, w jakim stopniu nasze zachowania moralne są kształtowane przez nasze wyewoluowane tendencje w porównaniu z naukami kulturowymi/religijnymi.
Chociaż doceniam analizę, zdecydowanie nie zgadzam się, że teologia umiera. Moja wiara i osobista relacja z Bogiem pozostają centralne w moim życiu i życiu milionów innych osób. Artykuł wydaje się zbyt łatwo odrzucać doświadczenia duchowe.
Uważam, że perspektywa artykułu na temat tradycyjnej soteriologii jest fascynująca. Nigdy wcześniej nie myślałem o doktrynie zbawienia w ten sposób. Pomysł, że musimy zbawić sami siebie, zamiast polegać na zewnętrznej interwencji boskiej, jest dość przekonujący.