Miłość własna to szacunek dla własnego dobra i szczęścia. Tylko jeśli trzymamy się najwyższego szacunku, możemy zadbać o nasze dobre samopoczucie i szczęście.
Miłość własna zdecydowanie różni się od bycia narcyzem, ponieważ kochają przede wszystkim swój wygląd zewnętrzny zamiast wnętrza. A kiedy mówimy o miłości własnej, to, co jest w środku, naprawdę ma znaczenie, to, jak zdolni jesteśmy do kochania i kochania, całkowicie zależy od tego, jakie podejście mamy w życiu. Teraz, jakie podejście wybrać w życiu zależy całkowicie od nas samych.
Miłość własna według mnie ma nieco inne znaczenie, w tym wszystko, co zostało powiedziane powyżej. Jako praktykujący medytację od ponad trzech lat odkryłem coś więcej o miłości własnej. Oczywiście nie wszyscy mają ten sam punkt widzenia i mogą całkowicie swobodnie odczuwać to, co czują. Nikt na tym świecie nie ma racji ani nie ma racji, po prostu rodzimy się z różnymi mózgami w naszych głowach i to jest piękno świata, różnorodność!
Oto dwa elementy miłości własnej:
1. Jeśli tak bardzo kochasz siebie, jak możesz skrzywdzić kogoś innego?
Kiedy dajesz sobie tyle szacunku i delikatnie traktujesz siebie i swoje uczucia, dlaczego miałbyś chcieć przejść przez ból zranienia kogoś? Ponieważ musisz przejść przez cały cykl bólu, zanim przekażesz go innym. Jeśli jesteś zły, zgorzkniony, urażony wobec kogoś, musisz odczuwać te emocje zbyt intensywnie, a to tylko źle wpływa na twoje zdrowie psychiczne i fizyczne.
2. Jeśli tak bardzo kochasz siebie, jak możesz zostać skrzywdzony przez kogoś innego?
Kiedy wiesz, że uczucie wściekłości wpłynie na ciebie negatywnie, dlaczego chcesz zostać przez kogoś zraniony, dlaczego nie możesz po prostu zignorować wszystkich negatywnych komentarzy i działań? Łatwiej powiedzieć niż zrobić! Całkowicie się zgadzam.
Musisz trenować się, aby być odpornym i ćwiczyć sztukę odpuszczania. To da ci kolejny poziom wolności, w którym nikt, oprócz ciebie, masz kontrolę nad własnymi uczuciami i emocjami, i zaufaj mi, to świetne miejsce do przebywania!
Kiedy kontrolujemy nasze uczucia, pojawia się nasze najsilniejsze ja, które jest znacznie bardziej świadome, kreatywne, skoncentrowane i oczywiście kochające, opiekuńcze, miłe i empatyczne.
Porozmawiajmy teraz o następnym poziomie miłości własnej, Współ czucie!
Dalajlama mówi: „Jeśli chcesz, aby inni byli szczęśliwi, praktykuj współczucie. Jeśli chcesz być szczęśliwy, praktykuj współczucie”. Współczucie jest wtedy, gdy odczuwamy cierpienie innych i siebie i chcemy je wyeliminować.
W ciągu ostatniego roku każdy przeszedł przez coś, co z kolei musiało go ukształtować w taki czy inny sposób. Byliśmy świadkami radykalnej zmiany zachodzącej na świecie. Ale szczerze mówiąc, obserwowanie współczucia ludzi na całym świecie zmniejszyło ból straty w bardzo dużym stopniu.
Uważ@@ am, że aby być współczującym, nie musimy czekać, aż wydarzy się wydarzenie. Codzienne współczucie może być źródłem całkowitej radości i szczęścia. Na przykład dawanie jedzenia, ciepłych ubrań potrzebującym, bycie miłym i uprzejmym wobec kasjerów w sklepie, spędzanie czasu ze starymi członkami rodziny lub społeczeństwa, a czasem po prostu słuchanie kogoś cierpiącego pomogłoby zmniejszyć ich cierpi enie.
Jak wiemy, dzieci są naszą przyszłością, staraj się je włączyć do przekazywania czegoś, naucz i zachęcaj je do bycia miłym dla swoich kolegów z klasy, spędzania z nimi czasu i opowiadania im o czymś dobrym, co wydarzyło się na świecie, może jakieś dobre wieści, które przeczytałeś, zrób „cytat dnia” i spróbuj ćwiczyć to jako rodzina. Mogą wydawać się proste, ale regularne ćwiczenia mogą przynieść niesamowite rezultaty.
Dobrą rzeczą w miłości własnej i współczuciu jest to, że mają efekt falowania. Rosnąłby tylko przy konsekwentnej praktyce. Będąc świadkiem tego efektu falowania, chciałbym podzielić się przykładem, za każdym razem, gdy wchodzę do mojego domu, mówię głośno „dziękuję” za mój ciepły i przytulny dom. Mój syn też się tego nauczył, więc ma teraz zwyczaj mówienia „dziękuję” za wszystko. Pewnego dnia złamał jedną ze swoich zabawek i płakał i mówił: „dziękuję” droga zabawko, bo mogłem się z tobą bawić przez tyle dni! Byłem wtedy zdumiony, ponieważ pięciolatek zna znaczenie współczucia. Był wdzięczny i współczujący dla tej zabawki, którą honorował nawet po jej pęknięciu.
Ćwicz współczucie. Źródło obrazu: unsplash
Miłość własna i współczucie tylko wzmacniają, pomagają nam zaakceptować siebie i innych takimi, jakimi jesteśmy, ze wszystkimi wadami, bez osądzania. Miłość własna i współczucie sprawiają, że jesteśmy silni i niezwykle pozytywni oraz bardziej kochający i kochani wobec innych i oczywiście samych siebie.
I dla siebie, powiedziałbym, praktykowanie medytacji przez ostatnie trzy lata nauczyło mnie wiele o sobie. Wierzę, że każdy z nas został stworzony na tym świecie w specjalnym celu i samo myślenie o naszych problemach i zmartwieniach trochę nas kurczy. Jeśli chcemy naprawdę żyć celowym życiem i złagodzić nasz ból i cierpienie, musimy złagodzić ból i cierpienie innych. Trzeba też nadać sens życiu innych osób.
Tworzenie pełnego nadziei świata każdego dnia jest jedynym sposobem na pójście naprzód w życiu, ponieważ w życiu każdego powinno być coś, na co można oczekiwać. Zacznijmy rozjaśniać świat każdego dnia, spróbujmy sprawić, by jedna osoba uśmiechała się każdego dnia, dajmy komuś szansę poczuć się trochę lepiej każdego dnia. Spróbujmy stawać się trochę lepsi każdego dnia. Spróbujmy codziennie ćwiczyć miłość własną. Poszerzajmy krąg współczucia nieco bardziej każdego dnia. Bądźmy ekspansywni i tworzmy efekt falowania każdego dnia!
Nie zgadzam się, że miłość własna zawsze prowadzi do współczucia dla innych. Niektórzy z najbardziej kochających siebie ludzi, których znam, są dość samolubni.